Rana Wojciech Chmielarz recenzja książki

Pamiętam dzień, kiedy odkryłam Wojciecha Chmielarza. Po lekturze Podpalacza byłam pod wrażeniem. Właśnie znalazłam polskiego pisarza, który mógł zastąpić Zygmunta Miłoszewskiego i jego trylogię o Szackim. Po przeczytaniu Żmijowiska czułam, że autor zmierza w nieco innym kierunku. A Rana pokazała mi, że znalazł on swój kierunek.

Rana – Wojciech Chmielarz

Klementyna jest starszą kobietą, byłą nauczycielką, osobą z wielką tajemnicą. Otrzymuje ona ofertę pracy w prywatnej szkole na stanowisku matematyczki. Po krótkim czasie wbrew swojej naturze nawiązuje przyjaźń z jedną z nauczycielek. Wkrótce ginie jedna z uczennic, a niedługo potem Klementyna staje się świadkiem innego przestępstwa. Które ktoś skutecznie tuszuje.

Rana Wojciech Chmielarz recenzja książki

Po Ranie spodziewałam się kryminału i myślę, że po przeczytaniu opisu wiele osób wyjdzie z podobnego założenia co ja. W końcu opis z tyłu okładki obiecuje nam dwie ofiary i dwie osoby zaangażowane w odkrycie prawdy. A prawda jest taka, że Rana jedynie ociera się o gatunek kryminału i znacznie bardziej skupia się na charakterach postaci niż na samej zbrodni. Wojciech Chmielarz eksploruje tu naturę ludzką i obnaża mechanizmy zepsucia w prywatnej szkole. Powieść ta nie pozostawia zbyt wiele miejsca na nadzieję. Jest to historia niezwykle pesymistyczna i żaden z bohaterów nie wzbudza tu wyłącznie dobrych emocji.

Nikomu nigdy nie przyszło do głowy, że Klementynie po prostu brakuje słów, by opowiedzieć to, co czuje. Nikt jej ich nie nauczył. Potrafiła wyrazić swój gniew, irytację, zniecierpliwienie i wściekłość, choć nie potrafiła opowiedzieć o swojej miłości, żalu i smutku, o wyrzutach sumienia, które dzień w dzień ściskały wnętrzności stalową pętlą, ani o snach, które dręczyły ją niemal każdej nocy.Wojciech Chmielarz - Rana

W historii Chmielarza każdy bohater jest zraniony swoją przeszłością. A mentalne rany w Ranie nie goją się do końca. U niektórych pozostawiają brzydkie blizny, u innych wywołują zakażenie całego organizmu a u pozostałych wciąż ropieją, pozostawiając ich w stanie ciągłego odczuwania bólu. Bohaterowie ranią siebie, ranią innych i są przez innych ranieni. Jak w życiu.

Rana Wojciech Chmielarz recenzja książki

Rana przywiodła mi od razu na myśl drugi sezon Belfra, w którym to także prywatna szkoła grała główną rolę w fabule. Przy czym w tamtym przypadku twórcy postawili na sensację, strzelaniny i wybuchy, a tu autor skłonił się ku pokazaniu kulis. Dlatego też Rana wydaje się być niezwykle realistyczną historią, w porównaniu do wspomnianego serialu.

Czasami myślę, że zmarnowałam swoje życie. Nie, nie myślę. Ja wiem. Zmarnowałam je.Wojciech Chmielarz - Rana

Pamiętam, że w Żmijowisku zawiodłam się na twiście w zakończeniu. Na szczęście tym razem autorowi udało się uciąć swoją opowieść w takim momencie, że przemiana charakterologiczna głównej postaci jest podkreślona a nie przekreślona. Zrezygnowanie z dramatycznego plot twistu wyszło tej książce na plus.

Rana Wojciecha Chmielarza to z pewnością książka warta uwagi. Warto mieć jednak na uwadze, że nie jest to typowy kryminał, a raczej powieść psychologiczna z elementami sensacji. Ot, dramat, ale ten prozaiczny.


Czytałeś Ranę Wojciecha Chmielarza?

Podziel się uwagami w komentarzu.


Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail