Tuż po przeczytaniu Nieodgadnionego sięgnęłam po drugi tom trylogii. Czy Znikający stopień okazał się godnym następcą Nieodgadnionego?

Znikający stopień – Maureen Johnson

Fabuła drugiego tomu rozpoczyna się niedługo po zakończeniu pierwszego. Główna bohaterka, Stevie Bell, mimo swojej niechęci wraca za czyjąś namową (i nie tylko) do Akademii Ellinghama. W szkole dużo się zmieniło po tragicznych wydarzeniach. Zainstalowano wszechobecne kamery, lekki nastrój gdzieś umknął a David zachowuje się naprawdę dziwnie. Na szczęście przynajmniej przyjaciele Stevie nadal znajdują się w Akademii i wspierają ją. Stevie natomiast nie porzuca swojego celu, jakim jest rozwiązanie zagadki sprzed lat. Tym bardziej, że jest w posiadaniu czegoś, co może jej w tym pomóc, a na dodatek rozpoczyna współpracę z osobą, która na temat zbrodni z przeszłości wie naprawdę dużo. To wszystko nie jest jednak łatwe.

Maureen Johnson Znikający stopień recenzja książki

W drugim tomie historii Stevie nadal zachowuje swój ogromny entuzjazm do rozwiązywania zagadek. Jednak zachowuje przy tym wszystkim odrobinę więcej zdrowego rozsądku niż do tej pory. No… może przez większość czasu. Pchana pasją i żądzą poznania prawdy eksploruje budynki Akademii, dyskretnie przepytuje uczniów i pracowników, a także przegląda zawartość strychu. Na bohaterce ewidentnie zbrodnia z pierwszego tomu odcisnęła swoje piętno. Zresztą, nie tylko na niej. W końcu śmierć osoby, którą się znało, zawsze pozostawia w nas ślad.

W retrospekcjach autorka przybliża nam znacząco szczegóły dotyczące zaginięcia żony i córki Ellinghama. Tym razem więcej pokazane jest z perspektywy trzecioosobowej, obiektywnej, natomiast mniej w formie subiektywnych wywiadów z uczestnikami wydarzenia. Dzięki temu mogłam stopniowo zacząć składać do kupy kawałki układanki. A w kryminałach, szczególnie tych w klasycznej konwencji, łączenie faktów, odkrywanie wskazówek, demaskowanie kłamstwa to najlepsza zabawa.

Trzeba próbować. Próba to pierwszy krok.

Maureen Johnson - Znikający stopień

Znikający stopień mogę określić jako tom przejściowy. Wyjaśnia się część wątków z Nieodgadnionego, ale też pojawiają się nowe pytania, których odpowiedzi z pewnością znajdą się w kolejnym tomie cyklu. Niestety, książka ta nie uniknęła syndromu drugiego tomu.

Spotkałam się z opiniami, że Znikający stopień można czytać bez znajomości poprzedniego tomu. Nie zgadzam się z tym. Sprawa podjęta w drugim tomie jest poniekąd kontynuacją tego, co działo się w pierwszym, więc dużo się traci sięgając tylko po drugi tom. Poza tym główna oś fabularna kręci się wokół wątków rozpoczętych wcześniej i w tej sytuacji czytanie Znikającego stopnia jest jak poruszanie się po bardzo skomplikowanym budynku z ukrytymi przejściami i zapadniami bez mapy. Dlatego, jeśli chcesz przeczytać Znikający stopień, koniecznie sięgnij najpierw po Nieodgadnionego. Wtedy nie ominie cię żaden smaczek, żadne nawiązanie, a obraz tajemniczego zaginięcia sprzed lat będzie pełniejszy. Tym bardziej, że Znikający stopień nie ma w sobie istotnego wątku, który zaczyna się, rozwija i kończy w tej samej książce.

Za to cieszę się z tego, w jaki sposób rozwinęły się relacje głównej bohaterki oraz Davida. Wprawdzie ich chemia była oczywista od początku, ale zawsze miło jest zobaczyć choć odrobinę kreatywności w tworzeniu przeszkód bohaterom.

Książka kończy się tak okropnym cliffhangarem, że cała aż trzęsę się w oczekiwaniu na finalny tom trylogii. Myślę, że właśnie dlatego rzadko sięgam po serie, bo obawiam się, że zakończenie wręcz zmusi mnie do przeczytania kolejnego tomu i potem do kolejnego i kolejnego. Ale myślę, że czasem i ja mogę pozwolić sobie na ekscytację i przebieranie nóżkami przy okazji wychodzenia kolejnego tomu.


O poprzednim tomie przeczytasz tutaj:

Nieodgadniony - Maureen Johnson Recenzja książki


Zachęcam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku, ponieważ wkrótce pojawi się tam konkurs, w którym będzie można wygrać Nieodgadnionego i Znikający stopień.


Czy udało mi się zachęcić cię do sięgnięcia po Znikający stopień? Albo całą trylogię?

Czy lubisz czytać serie, których fabuła rozciągnięta jest na kilka tomów?


Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail