Safe, czyli nie takie bezpieczne strzeżone osiedle

Safe, czyli nie takie bezpieczne strzeżone osiedle

Premiera serialu Safe przeszła obok niezauważona przez moje oko. To znaczy sama produkcja obiła mi się o uszy, ale nie sprawiła, że już w dniu pojawienia się na Netflixie rzuciłam wszystko i usiadłam do oglądania.

Ostatnio miałam mały serialowy kryzys. Praktycznie od początku czerwca nie obejrzałam żadnego odcinka. Dwa tygodnie nie chciało mi się niczego włączać i poświęciłam ten czas na inne sprawy. Jednak przyszedł dzień, w którym ochota na obejrzenie serialu pojawiła się znikąd i zdominowała cały mój proces myślowy. Nie chciałam jednak sięgać po coś, co już wcześniej oglądałam, ani po jakiś głośny serial z samej czołówki popularności i tak oto mój wybór padł na Safe.

Safe

safe

Fabuła

Tom (Michael C. Hall) wraz z córkami Jenny (Amy James-Kelly) oraz Carrie mieszkają na strzeżonym osiedlu. Przed rokiem zmarła żona Toma a życie rodziny, choć z trudem, toczy się dalej. Pewnego wieczoru podczas imprezy Jenny znika bez śladu wraz ze swoim chłopakiem Chrisem (Freddie Thorp). Tom desperacko pragnie znaleźć swoją córkę i zaczyna prowadzić własne śledztwo niezależnie od policji.

Okazuje się, że sąsiedzi Toma mają różne trupy w szafie. Jedni mniej a inni bardziej dosłownie. Ich tajemnice zaczynają wychodzić na jaw, a  strzeżone osiedle przestaje wydawać się takie bezpieczne.

Główny bohater

Mimo ogromnej popularności serialu, nigdy nie oglądałam Dextera, dlatego Michael C. Hall jako aktor jest mi kompletnie obojętny. Choć nie wiem, czy nie obejrzę, ponieważ kolega z pracy szczerze polecał i udzielił mi się jego entuzjazm. W każdym razie aktor ten miał u mnie carte blanche, więc nie oczekiwałam po nim nic wielkiego.

safe harlan coben

Grany przez Michaela Tom jest bardzo nierówną postacią. Raz przez kilka minut nie zmienia wyrazu twarzy w sytuacjach, gdzie powinien, innym razem aż bije z niego desperacja. Dlatego też raz jest ojcem, który próbuje znaleźć córkę i widać to w jego mimice, ruchach, a innym razem zdaje się zapominać, że jego córka zaginęła. Na szczęście cała otoczka jakoś uzupełnia momenty, kiedy Michael C. Hall zapomniał o swojej roli.

Otoczka

Powstało już mnóstwo seriali opierających się na motywie społeczności, w której dzieje się coś złego i sekrety mieszkańców wychodzą na jaw. Czy Safe jakoś się wyróżnia spośród tej gromadki? Niekoniecznie. Ten napisany przez znanego pisarza Harlana Cobena serial zasadniczo nie posiada żadnego elementu, który wybijałby go ponad standard. Może poza piosenką tytułową, która wyjątkowo wpadła mi w ucho.

Jednak mimo to ten ośmioodcinkowy serial okazał się przyjemnym sposobem na spędzeniem kilku wieczorów (i poranków, bo oglądałam po jednym odcinku przed pracą). Choć nie nazwałabym Safe serialem wybitnym, to charakteryzuje go łatwość prowadzenia fabuły, co z pewnością jest zasługą Cobena. Dzięki temu serial ogląda się bez ciągłego drapania po głowie w poszukiwaniu sensu.

Jednocześnie serial przedstawia świat niekoniecznie realny, co można dostrzec przede wszystkim w wybitnie małym zaangażowaniu policji w poszukiwanie zaginionej nastolatki, a dziwnie dużym w przypadku oskarżeń o molestowanie. Ta dysproporcja sprawiła, że serial początkowo stracił w moich oczach i stopniowo musiał odbudować swoją pozycję.

Głupotki, głupotki, głupotki

Oczywiście Safe poza tą dysproporcją zaangażowania policji zawiera w sobie mnóstwo głupotek, jak na serial kryminalny przystało. Po pierwsze twórcy po dwóch odcinkach zapomnieli o zawodzie głównego bohatera, który jest chirurgiem, a w szpitalu pojawia się jedynie w sytuacji, gdy ktoś inny tam wyląduje. W pierwszym odcinku, gdzie jego postać zostaje wstępnie nakreślona, pojawia się w scenie, podczas której przeprowadza zabieg. Potem pojawia się jeszcze na kilka chwil przy okazji odwiedzin i to byłoby na tyle. Akcja serialu toczy się na przestrzeni kilku dni, a Tom ani nie bierze urlopu, ani nie informuje przełożonych o zaginięciu córki, co mogłoby uzasadnić jego nieobecność.

Inną głupotką jest sytuacja, kiedy jedna z postaci po kilkukrotnym dźgnięciu nożem kolejnego dnia funkcjonuje jakby nic się nie stało.

Kolejnym elementem, który wywołał u mnie konsternację, było to, że nikt z około setki osób nie zauważył zwłok, które znajdowały się na otwartej przestrzeni w miejscu, do którego wszyscy mieli nieograniczony dostęp. Ciekawy zbieg okoliczności.

Rozwiązanie

Cała zagadka ma logiczne, choć nie do końca satysfakcjonujące rozwiązanie. Choć generalnie nie mam nic do motywacji osób odpowiedzialnych za wszystko, Jenny postąpiła dość nieodpowiedzialnie w kilku momentach, co zostaje ujawnione w ostatnim odcinku. Jakoś jej motywacje i sposób, w jaki znalazła się w tarapatach, nie do końca były dla mnie jasne i czytelne.

safe amanda abbington

Ogólne wrażenia – Safe

Safe okazał się przyjemnym serialem z nurtu niewielkiej społeczności ludzi z sekretami. Osoby lubiące te klimaty z pewnością odnajdą w nim coś dla siebie i spędzą kilka godzin przed ekranem nie żałując. Wprawdzie niektórym wątkom brakuje logiki, ale bez problemu da się na nie przymknąć oko i po prostu oglądać dalej. Obok Michaela C. Halla w serialu pojawia się znana m.in. z serialu Sherlock Amanda Abbington w roli jednej z policjantek i sąsiadek głównego bohatera.


Oglądałeś Safe? A może jakiś inny serial podobny tematycznie? Podziel się w komentarzu.

 

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa