Niewyjaśnione okoliczności Richard Shepherd recenzja

Odkąd przeczytałam Trupią farmę, miałam ochotę na coś w podobnej tematyce. Aż sama się dziwię, że zajęło mi to ponad rok. Ale w końcu trafiłam na coś, co mnie zainteresowało – Niewyjaśnione okoliczności.

Niewyjaśnione okoliczności – Richard Shepherd

Od razu powiem, że spodziewałam się po tej książce czegoś całkiem innego, stąd wynika mój zawód związany z lekturą. Po Niewyjaśnionych okolicznościach spodziewałam się studium przypadków, które autor przewałkował w czasie swojej wieloletniej kariery. Miałam nadzieję na uzupełnienie wiedzy z zakresu medycyny sądowej i prowadzenia śledztwa z punktu widzenia lekarza tej dziedziny. Zdecydowanie nie zależało mi na poznaniu życiowej historii Richarda Shepherda, z całym szacunkiem dla jego osoby i dokonań. Po prostu wszelkie biografie to nie do końca moja działka.

Niewyjaśnione okoliczności są w dużej mierze autobiografią Richarda Shepherda, który przeprowadza nas za rękę przez swoje życie i karierę. Historię zaczyna w momencie, w którym nie wie jeszcze, kim zostanie w przyszłości. Następnie pokazuje iskrę, która rozpaliła w nim ogień zainteresowania patologią, a w zasadzie śmiercią jako taką. I w końcu rozrysowuje przebieg swojej kariery, przywołując co ciekawsze przypadki autopsji. Nie wstydzi się pokazać swoich słabości i wątpliwości związanych ze swoim zawodem, a także problemów, jakie wynikają z łączenia takiej pracy z życiem rodzinnym.

Każde zwłoki mają do opowiedzenia swoją historię.

Sama książka na samym początku trochę mnie wystraszyła. Zaczęła się od jakiegoś mało zrozumiałego i niezwykle poetyckiego opisu załamania nerwowego autora. A wystraszyłam się dlatego, że kompletnie nie spodobał mi się styl tego wstępu i pojawiła myśl, że oto właśnie czeka mnie cała książka takiego bełkotu. Na szczęście po niefortunnym wstępie Richard Shepherd opisywał swoje życie w sposób dość rzeczowy, ale nadal subiektywny.

Niewyjaśnione okoliczności

Reszta książki, choć niewątpliwie lepsza niż pierwszy rozdział, nie do końca mnie do siebie przekonała. Jak na książkę o lekarzu medycyny sądowej mało było w niej konkretów związanych z obrażeniami, ciałami, zwłokami i szukaniem przyczyn śmierci. Sięgając po taką książkę, chcę poszerzyć swoją wiedzę, albo przynajmniej mieć świadomość, że osoba niezaznajomiona z tematem znajdzie w niej przynajmniej zalążki ciekawych tematów. Albo rozbudowane informacje przedstawione w uproszczonej i skróconej formie.

W Niewyjaśnionych okolicznościach niestety brakuje wgłębienia się w poruszane tematy. Autor wspomina tu na przykład swój wkład w badanie ciał po ataku terrorystycznym na Word Trade Center z 2001 roku, ale sedno tej historii jest tak obudowane, że trzeba przegrzebać się jak przez gruzy, żeby wyciągnąć z niej coś konkretnego.

Człowiek pragnie znać prawdę. O konkretnej śmierci. I o śmierci w ogóle.

Żeby nie było, nie mam absolutnie nic przeciwko narracji subiektywnej w takich książkach. Ważne jest, żeby mówić o swoich emocjach, szczególnie w sytuacjach tak wyjątkowych, jak te, które spotykają lekarza medycyny sądowej. Ale równie ważne jest, aby w literaturze, która chce być literaturą faktu, nie pozwalać emocjom przyćmić sedna. Z emocji musi coś wynikać, jeśli autor wprowadza je na zasadzie “sztuka dla sztuki”, zapycha miejsce, w którym mogło znaleźć się coś ciekawszego.

Niewyjaśnione okoliczności

Niewyjaśnione okoliczności przybliżyły mi temat śmierci noworodków, który nie jest tematem łatwym, szczególnie dla wielu kobiet w naszych czasach. Dlatego, jeśli ktoś jest wrażliwy na motyw krzywdzenia lub śmierci dziecka, to może nie powinien sięgać po tę książkę. Generalnie, jeśli ktoś nie czuje się gotowy na czytanie o śmierci i ludzkim ciele po śmierci, raczej będzie się przy tej książce męczył.

Mój główny problem z tą książką polega na tym, że książka sama nie wie, czy chce być bardziej biografią czy literaturą faktu. Przez to wydaje się bardzo niespójna i jakby poszatkowana. Autor dzieli jedną sprawę na kilka kawałków, przeplata je inną historią i dokłada kawał własnego życia. Trudno się skupić nad treścią.

Ostatecznie mój zawód Niewyjaśnionymi okolicznościami wziął się z moich oczekiwań, które po pierwsze były spore, bo tak bardzo spodobała mi się Trupia farma, a po drugie wycelowałam je w trochę inny gatunek. I nie lubię biografii. Być może tobie książka ta się spodoba, albo czytałeś ją i masz całkiem odmienne zdanie niż ja. Może po prostu miałeś inne oczekiwania.


Czytałeś Niewyjaśnione okoliczności Richarda Shepherda?

Lubisz książki opowiadające o kulisach zawodu?

A może polecisz mi coś zbliżonego do Trupiej farmy?

Podziel się przemyśleniami w komentarzu!


Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi CzytamPierwszy.pl

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail