Nieodgadniony - Maureen Johnson Recenzja książki

I oto jestem. Po trzech miesiącach przerwy wracam z garścią recenzji. Dziś na tapecie pierwsza z nich. To lato psychicznie nie było dla mnie zbyt łaskawe, więc z chęcią sięgnęłam po lżejszą lekturę, ale nadal pozostającą w moich ulubionych kryminalnych klimatach. Nieodgadniony z pewnością dostarczył mi rozrywki oraz emocji.

Nieodgadniony – Maureen Johnson

Stevie Bell to ogromna miłośniczka kryminałów i prawdziwych zbrodni. Od lat czyta książki z tego gatunku, słucha podcasty i udziela się na forach wraz z innymi amatorami krwawych historii. Ma swoje teorie na każdy temat w tej dziedzinie i wie, że właśnie z kryminologią wiąże swoją przyszłość.  I właśnie zaczyna naukę w Akademii Ellinghama, do której przyjmowane są jedynie wybitne jednostki. I w której przed wielu laty ktoś porwał żonę i córkę założyciela, pozostawiając po sobie tylko przedziwny list. Do dziś zagadka nie została rozwiązana. Czy Stevie upora sobie z wieloletnią tajemnicą? Tym bardziej, że w szkole wkrótce ginie także jeden z uczniów.

Szkoły zdobywają rozgłos dzięki wykładowcom, drużynom sportowym, absolwentom. Nie powinny jednak słynąć morderstwami.

Maureen Johnson - Nieodgadniony

Czytając Nieodgadnionego nie mogłam się oderwać od lektury. Po kilkudziesięciu stronach przyszło mi do głowy skojarzenie z książką Herbatka z arszenikiem, kryminałem dla młodzieży, o którym pisałam jakiś czas temu. Z tym, że Nieodgadniony toczy się w znacznej części w czasach współczesnych, a Herbatka w roku 1935 i w dodatku ma o kilka lat młodszą główną bohaterkę, a więc także nieco młodszą grupę docelową.

Nieodgadniony Maureen Johnson recenzja książki

Nie potrafiłam także nie dostrzec podobieństwa między sobą a Stevie. Obie uwielbiamy twórczość Arthura Conana Doyle oraz Agathy Christie, śledzimy dokonania we współczesnej medycynie sądowej oraz namiętnie słuchamy podcastów o prawdziwych zbrodniach. Miło było w końcu zobaczyć młodą, normalną dziewczynę w takiej roli. Tym bardziej, że autorka nie wyśmiewała w żaden sposób zainteresowań Stevie, po prostu uznała je za część jej osobowości.

Poranek był wstrząsająco piękny, tak jakby jesień chciała popisać się urodą, nim wszystko się rozpadnie, drzewa stracą liście i świat odda ducha.

Maureen Johnson - Nieodgadniony

W prawdziwym świecie ludzie z nieco odbiegającymi od normy zainteresowaniami bywają uznawani za dziwaków. Dlatego też wśród moich znajomych nie przechwalam się tym, jaka zbrodnia ostatnio mnie zafascynowała. Ale, żeby nie było, nie ukrywam też tej fascynacji całkowicie. Przez ostatnie kilka miesięcy, kiedy nie prowadziłam tego bloga, pozwoliłam sobie na więcej podcastów, na nadrobienie zaległości, które nazbierały mi się przez ostanie dwa lata. Nie sądziłam, że skończenie studiów i rozpoczęcie pracy zawodowej aż tak wypierze mnie z sił. A tu niespodzianka.

I dlatego lubię czasem sięgnąć po książki skierowane do młodzieży. Udaje mi się czerpać z nich trochę świeżego punktu widzenia, trochę entuzjazmu, a jednocześnie powagi wynikającej z tego, że przecież ja mam już te czasy dawno za sobą. I czasem to nawet lepiej.

Wracając do książki. Przewijają się tutaj dwa główne wątki. Pierwszy z nich, ten związany z porwaniem córki i żony Ellinghama, to ewidentnie historia na trzy całe tomy trylogii. Bo Nieodgadniony to pierwszy tom trylogii. Drugim wątkiem jest śmierć jednego z uczniów i ten wątek jest tak naprawdę główny w tym tomie. Jest to historia trochę tragiczna, trochę sarkastyczna, w dużym stopniu kryminalna.

Nieodgadniony to książka utrzymana w lekkim, ale też tajemniczym nastroju. Jedynie w momentach poważnych pada cień na lekkość powieści. Z pewnością warto dać jej szansę w sytuacji, kiedy mózg nie do końca radzi sobie z rzeczywistością, jak to miało miejsce u mnie w ostatnim czasie.


Czy Nieodgadniony cię zainteresował?

Czytujesz czasem kryminały dla młodzieży? Dlaczego?


Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail