Podpalacz, czyli zasugerowałam się poleceniem i co z tego wyszło

Podpalacz, czyli zasugerowałam się poleceniem i co z tego wyszło

Kilka miesięcy temu jeden z moich ulubionych polskich pisarzy, Zygmunt Miłoszewski, polecił innego polskiego pisarza, którego jeszcze nie znałam – Wojciecha Chmielarza. Jego dwie książki kurzyły się na moim regale od lutego, trzecia od czerwca, więc przyszedł czas, żeby w końcu przekonać się, czy Podpalacz jest warty uwagi.

Podpalacz – Wojciech Chmielarz

Fabuła

Na dworze mróz. Na jednym z warszawskich osiedli wybucha pożar. Po przyjeździe straży pożarnej początkowo wydaje się być nieszczęśliwym wypadkiem, w którym zginął biznesmen, a jego żona doznała rozległych poparzeń. Kiedy jednak za sprawę zabiera się komisarz Jakub Mortka we współpracy z błyskotliwym strażakiem, okazuje się, że być może po Ursynowie grasuje seryjny podpalacz.

W nocy temperatura spadła do minus dwudziestu stopni. Mężczyzna był z tego powodu zadowolony.

Komisarz Mortka należy do policyjnego wydziały walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, co brzmi intrygująco i niebezpiecznie. Dzięki swojej przenikliwości odkrywa kolejne tropy prowadzące go pozornie donikąd. Musi złapać sprawcę, zanim skrzywdzi kolejne osoby.

Komisarz

Jakub Mortka to w zasadzie dość typowy przedstawiciel swojego gatunku, zarówno literackiego, jak i ludzkiego.

podpalacz wojciech chmielarz

Jest policjantem-pracoholikiem i nie potrafi zrezygnować ze śledztwa nawet na chwilę. Chyba, że naprawdę musi się wyspać. Z tego powodu ucierpiało jego małżeństwo, a relacje z byłą żoną wciąż ulegają pogorszeniu. Niewątpliwie jednak jest dobry w swoim fachu, przenikliwy i dokładny, choć czasem ignoruje zasady, naginając je na własną korzyść. Często pakuje się w kłopoty zarówno w strukturach policji, jak i w sytuacje niebezpieczne. Ma skrupuły, ale zdarza mu się działać na granicy prawa. Nie zawsze mówi na głos to, co myśli. Dla świętego spokoju.

Wojciechowi Chmielarzowi udało się wykreować bogatego w charakter bohatera, który mimo wielu niuansów wydaje się niezwykle realny. Szczególnie przez swoje podejście do rzeczywistości i do znajomych, których obdarza zaufaniem, ale nie bezgranicznym.

Odwzorowanie rzeczywistości

Podpalacz z całą pewnością pozostanie w mojej świadomości, jako książka, w którą łatwo uwierzyć. Zarówno fabuła, jak i mechanizm śledztwa wydaje się bardzo realistyczny. Podobnie jest z większością postaci. Zdarzają się lekko przerysowane, ale każdy poznał kogoś, kto pod każdym względem jest “ekstra”.

Mimo, że nie ma tu strzelanin w tłumach, pościgów, balansowania na granicy śmierci, wybuchów… wybuchy są… książka ta jest dynamiczna i nie nudzi. Gdybym miała do dyspozycji jeden długi wieczór, z pewnością zmieściłabym się z lekturą.

Mieszkasz w Polsce, chłopie, tutaj jak ktoś ma okazję wpakować cię w szambo, to zrobi to dla samej radości patrzenia, jak się w nim taplasz

Podpalacz przedstawia pracę policjanta na tyle, na ile jest to potrzebne czytelnikowi do wkręcenia się w fabułę. Jednocześnie pokazuje, jakie konsekwencje prywatnie ponoszą policjanci z niektórych wydziałów oraz ich najbliżsi. Przez to książka ta staje się czymś więcej, niż kolejnym kryminałem.

Podsumowanie

Spodziewałam się, że Podpalacz będzie dobrą książką, skoro sam Zygmunt Miłoszewski polecał twórczość Wojciecha Chmielarza. I mimo moich dość sporych wymagań, książka ta w pełni spełniła się jako dobry, wciągający i wartki kryminał.

podpalacz wojciech chmielarz

Chętnie sięgnę po kolejne części serii o komisarzu Mortce, aby przekonać się, co dalej z głównym bohaterem i innymi postaciami wprowadzonymi w pierwszym tomie.


Czytałeś Podpalacza, albo inne książki Wojciecha Chmielarza?

Sugerujesz się poleceniami ulubionych pisarzy?

Podziel się w komentarzu.


Książkę przeczytałam we współpracy z portalem czytampierwszy.pl


 

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa