Gdziekolwiek spojrzysz Jakub Szamałek wydawnictwo WAB recenzja

Znalazłam w końcu czas na skończenie książki Gdziekolwiek spojrzysz Jakuba Szamałka. To trzeci i niestety już ostatni tom trylogii Ukryta sieć. A wszystkie dobre rzeczy kiedyś się kończą.

Gdziekolwiek spojrzysz – Jakub Szamałek

W Żelaznej Górze zdarza się katastrofa zbiornika odpadów z kopalni miedzi. Helena Niemczyk odkrywa, że to grubsza sprawa, kiedy szantażem zostaje zmuszona do wystawienia pozytywnej opinii firmie, która chce zająć się ogarnięciem skutków tej katastrofy. W niemieckiej firmie analitycznej pojawia się tajemniczy wirus, który… nic nie robi. Jeden z pracowników odkrywa jego cel i znajduje związek z katastrofą w Żelaznej Górze.

Julita Wójcicka jest o krok od zdemaskowania hakera, którego znalezieniu poświęciła kilka ostatnich lat. Kolejne ślady prowadzą śledztwo do pewnego centrum w Szwajcarii. Czy ostateczne starcie z Piotrem Semenowem i Danielem Królakiem skończy się dla Julity zwycięstwem?

To już trzeci tom

Gdziekolwiek spojrzysz spełniło moje oczekiwania. Działo się bardzo dużo. Wątek Heleny Niemczyk stanowił emocjonalną część historii, wątek niemieckiego analityka miał rolę edukacyjną w kwestii badania wirusów komputerowych, a wątek Julity (i Janka) łączył całą trylogię w jedną spójną historię.

Gdziekolwiek spojrzysz, czyli to już koniec tej cyfrowej paranoi

W książce pojawiła się też historia życia Piotra Semenowa. W kilku rozdziałach opisana została jego urwana kariera naukowa, wpadnięcie w życiowy dołek, znalezienie sposobu na wykorzystanie swojej wiedzy i współpraca z Danielem Królakiem.

Odczułam, że to już któryś tom tej samej historii, bo w części poświęconej śledztwu Julity wszystko było już tak mroczne, tak trudne i tak skomplikowane, że mogło się to skończyć źle dla głównej bohaterki. Taki poziom zawirowania charakterystyczny dla późniejszych tomów serii.

Strach przed technologią

Po raz kolejny główna oś książki oparła się na jednym istotnym aspekcie technologii, który może wzbudzać w niektórych niepokój. W Gdziekolwiek spojrzysz tym elementem jest sztuczna inteligencja. Myślę, że budzi ona w nas strach dlatego, że potencjalnie może znaleźć zastosowania mogące szkodzić. Plus, różne filmy i literatura science fiction pokazały niepokojące wizje, w których sztuczna inteligencja uczy się do tego stopnia, że zaczyna mieć władzę nad człowiekiem. Ale trylogia Ukryta sieć to nie science fiction.

Cała trylogia, włącznie z trzecim tomem, pozostają w sferze realistycznej ale trudnej do uwierzenia. To mimo wszystko thriller technologiczny a nie powieść z gatunku science fiction, co nawet autor podkreśla. Gdybym nie zaczytywała się czasem w artykułach dotyczących bezpieczeństwa w sieci, miałabym wątpliwości w pewnych sytuacjach opisanych w książce.

Najlepsza seria thrillerów

Muszę uznać trylogię Ukryta sieć za najlepszą serię thrillerów przeczytaną w ostatnim czasie. Książki są mocne, osadzone w naszej rzeczywistości i wzbudzają uczucie niepokoju. Najlepsze jest jednak to, że zostają w pamięci istotne elementy i autor zaszczepia w czytelniku ziarenko nieufności wobec narzędzi internetowych, z których korzystamy na co dzień.

Jedynie zakończenie serii jest trochę poszatkowane. Akcja urywa się i przenosi trochę w przyszłość. Ale to mały zarzut w stosunku do całości.

Z czystym sercem mogę polecić tę książkę (co robię rzadko).


O poprzednich dwóch tomach przeczytasz tutaj:

Cokolwiek wybierzesz Jakub Szamałek recenzja

Kimkolwiek jesteś Jakub Szamałek Ukryta sieć recenzja


Czytałeś serię Ukryta sieć?

Znasz inne dobre thrillery technologiczne? Niekoniecznie serie.

Podziel się w komentarzu.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail