Nie jestem już nastolatką. “Naście” na końcu liczby moich lat zniknęło bezpowrotnie i muszę z tym żyć. Kilka dni temu napisałam wiersz, w którym wyraziłam wszystkie swoje negatywne przeżycia i gorsze okresy. Jak na razie nie mam zamiaru go nigdzie publikować, bo może załapię się na jakiś konkurs, ale to się jeszcze zobaczy.

Dwudziestka na karku objawiła się u mnie bólem… karku. Musiałam przedwczoraj spać w złej pozycji, bo od wczoraj strasznie łupie mnie po lewej stronie. Nie pomaga ani masaż, ani proste ruchy głową, ani tabletki, ani nawet żaden żel przeciwbólowy. Chyba będę musiała przetrwać jakoś ten ciężar dwudziestki (co też może być powodem mojego bólu).

Dzisiaj w ramach odetchnięcia po wczorajszej imprezie urodzinowej oglądam sobie stary film Sokół maltański z Humphrey’em Bogartem w roli głównej. Za chwilę okaże się, czy warto. Oczywiście w najbliższym czasie pojawi się na blogu jakaś minirecenzja, żeby przyciągnąć, lub odstraszyć potencjalnych odbiorców. Jak na razie, to mogę tylko powiedzieć, że film jest czarno biały i z opisu wynika, że jest to kryminał w starym stylu. Następny film w kolejce, to Casablanca z tym samym aktorem oraz Ingrid Bergman w rolach głównych.

 

Ja tymczasem życzę wam udanego tygodnia a sobie idealnej pogody na rower w tym tygodniu.

Pozdrawiam serdecznie,

zielonamalpa

 

P.S. Ponawiam swoją prośbę z któregoś z ostatnich wpisów. Otóż chcę w przyjemny sposób (film) zaznajomić się z okresem lat 80. w Polsce, jeśli więc ktoś z moich czytelników zna jakiś dobry film przedstawiający ówczesne realia, to proszę, aby wpisać w komentarzu tytuł i ewentualnie rok produkcji. Nie musi być to film, w którym szukane przeze mnie informacje są głównym wątkiem, raczej chodzi mi o to, abym zarówno dobrze się bawiła, jak i czegoś się dowiedziała. Z góry wszystkim dziękuję za pomoc.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail