Zdenerwowałam się ostatnio, bo strasznie ciężko dostać w Polsce jakiekolwiek gadżety z Doktora Who. Znalazłam wprawdzie jakieś plakaty, które mnie nie interesują i broszki, które nie podobały mi się specjalnie, ale to nie było TO.

Z okazji zbliżającej się pięćdziesiątej rocznicy serialu postanowiłam się zaopatrzyć w jakiś  gadżet, żeby móc w listopadzie godnie obchodzić całe wydarzenie. Niestety żadne polskie sklepy internetowe nie sprzedają żadnej z rzeczy, które mi się podobają. A za przesyłkę z Anglii nie dałabym rady zapłacić. Nie chciałam też obciążać rodziców, bo nie lubię drogich prezentów.

Zdecydowałam się, że jednak się nie poddam i gadżety wykonam własnoręcznie. Dlatego w poniedziałek kupię sobie modelinę i pomęczę się z ukształtowaniem jej w dwie małe TARDIS i zrobieniem ładnych kolczyków (których pewnie poza tym jednym wieczorem, kiedy będę oglądać rocznicowy film, nie założę). Zobaczymy, czy mi się uda.

 

Pozdrawiam,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail