Postanowiłam dziś zakończyć pewien etap w swoim życiu. Z racji, że jestem osobą sentymentalną, z ogromnym trudem przychodzi mi wyrzucanie przedmiotów, albo zrywanie kontaktu z ludźmi. W listopadzie udało mi się definitywnie i nieodwołalnie spalić wszystkie mosty łączące mnie i mojego niezrównoważonego byłego chłopaka. W grudniu, o czym była też notka, schowałam wiele rzeczy kojarzących mi się z przeszłością.

Dziś przyszła pora na kolejny koniec. Dwa lata temu, albo ciut dawniej, odkryłam ciekawe opowiadania, tzw. creepypasty. Krążą one po Internecie udając prawdziwe historie. A w każdym razie takie było ich założenie. Kiedy zabrakło angielskich opowiadań do tłumaczenia, ludzie zaczęli pisać własne. Ja też napisałam dwa. Jak można się domyślić, kolejne twórcze opowiadania nie dorównywały w najmniejszym stopniu klasykom. Tak jest prawie zawsze.

Na forum paranormalne.pl obserwowałam nowe historie i komentarze do nich. Codziennie przychodziły mi e-maile o nowych postach. Zauważyłam, że nie wchodzę tam już od ponad miesiąca. Wyłączyłam więc obserwowanie tematów i bez żalu stwierdzam, że raczej już tam nie wrócę na stałe.

Chciałabym jednak zachęcić Was do zapoznania się z creepypastami. TUTAJ znajdziecie temat z całą masą opowiadań. Polecam pierwsze kilka stron, później trudno znaleźć perełki.

 

Pozdrawiam serdecznie,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail