Polichromia Joanna Jodełka audiobook recenzja

Polichromia Joanny Jodełki to kryminał, który miałam okazję przesłuchać w formie audiobooka.

Polichromia – Joanna Jodełka

Współpraca barterowa z Word Publishing International AB

Fabuła

W Poznaniu zostaje znalezione ciało emerytowanego konserwatora zabytków. Sprawa staje się skomplikowana dla komisarza policji Macieja Bartola, ponieważ na pierwszy rzut oka nie ma żadnych wskazówek co do sprawcy. Nawet motywu. Jedynie łacińskie sentencje znalezione na miejscu zbrodni sugerują, że nie będzie to ostatnia ofiara.

Recenzja

Polichromia to debiut Joanny Jodełki z 2009 roku. Autorka już w pierwszej książce dała znać o swoim talencie, co zresztą nie przeszło bez echa, bo została uhonorowana Nagrodą Wielkiego Kalibru. Jednak początek i koniec to słabe punkty tej powieści, jakby autorka nie do końca wiedziała, jak zacząć i jak zakończyć tę historię. Cały środek natomiast słuchało się bardzo przyjemnie. To, że książka ma już 15 lat też jest odczuwalne. Internet w tamtych czasach nie był wykorzystywany jakoś intensywnie przez osoby, które nie dorastały z tym narzędziem, więc sprawdzenie tłumaczenia znalezionych na miejscach zbrodni łacińskich sentencji znajduje się dalej na liście priorytetów niż konsultacja ze specjalistką w tej dziedzinie. Poza tym czuć klimat nieco innych czasów, choć historia sama w sobie pozostaje dość uniwersalna.

Polichromia Joanna Jodełka audiobook recenzja

Audiobooki jako forma czytania książek mają pewne wady, które sprawiają, że nie każda historia w tej wersji utrzyma moją uwagę. W przypadku Polichromii start był trudny. Nawet zwątpiłam na początku, czy w ogóle będę chciała kontynuować, bo autorka na start zarzuciła mnie mnóstwem szczegółów i przemyśleń dwóch bohaterów – Macieja Bartola i prokuratora Pilskiego. Z czego obaj od początku wydają się wyjątkowo niesympatyczni.

Maciej Bartol to samolubny chłopczyk w ciele dorosłego człowieka. Spodziewa się dziecka z kobietą, z którą łączył go jedynie przelotny romans i nie potrafi wziąć odpowiedzialności. I nie chodzi tu nawet o to, że nie chce związku, ślubu i innych takich, ale o to, że egoistycznie ignoruje przyszłą matkę i nie potrafi udzielić jej w jakikolwiek sposób wsparcia. To bardzo rzutuje na mój odbiór książki. I jedynie jego relacja z matką ratowała jego postać. Matka Macieja bowiem to przedstawicielka typowej nadopiekuńczej matki, która zawsze wie, co należy zrobić i nie waha się wyrazić swojego zdania. Ich relacja balansuje na granicy toksyczności, ale od zewnątrz obserwuje się ich rozmowy z zainteresowaniem.

Sama sprawa kryminalna jest ciekawa, choć mam wrażenie, że w porównaniu do nowych kryminałów wypada nieco słabo i na pewno mniej brutalnie. Ma ona swój urok, szczególnie w zestawieniu z tajemniczymi łacińskimi sentencjami i rozważaniami na temat symboliki elementów morderstw.

Ostatnie rozdziały nie były w stanie utrzymać mojej uwagi. Wręcz musiałam przesłuchać je dwa razy, bo straciłam wątek i miałam wrażenie, że książka się „urwała” bez satysfakcjonującego zakończenia. Zakończenie to duża część mojej oceny, więc ta książka dużo na tym w moich oczach traci.

Lektor

Lektorem audiobooka Polichromii jest Wojciech Żołądkowicz. I to jest ogromna zaleta! Lektor pięknie gra swoim głosem, przyciągając uwagę i oddając charakter postaci. No i nie ma żadnej dziwnej maniery, co się czasem zdarza.

Ocena

Gdybym trafiła na Polichromię przypadkiem i przeczytała ebooka lub książkę papierową, prawdopodobnie bardzo szybko bym o niej zapomniała, bo choć przyjemnie się ją czytało, nie zostawiła po sobie jakiegoś większego wrażenia. Dużo natomiast zyskuje dzięki lektorowi i formie audiobooka.

Poniżej fragment książki do przesłuchania. A nuż ktoś poczuje się zachęcony.


Współpraca barterowa z Word Publishing International AB


Czytaliście Polichromię Joanny Jodełki?

Co sądzicie o audiobookach jako formie czytania?

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail