The Legend of Ruby Sunday

Nadszedł znów ten czas, kiedy mogę obejrzeć finał sezonu Doctor Who. The Legend of Ruby Sunday to siódmy odcinek pierwszego sezonu według klasyfikacji Disney+, czternastego sezonu NuWho i czterdziestego (!) sezonu ogólnie. Co myślę o pierwszej części finału?

The Legend of Ruby Sunday

Zarys fabuły

Piętnasty Doktor pojawia się w siedzibie UNIT, aby zbadać tożsamość tajemniczej kobiety, której wizerunek pojawia się w każdym miejscu, w którym Doktor i jego towarzyszka się pojawiają. Równie tajemniczą postacią jest Ruby Sunday – nowa towarzyszka. Nie wiadomo, kto jest jej rodzicami, bo została zostawiona pod kościołem na Ruby Road. Dzięki nagraniu CCTV może skorzystać z technologii okna czasu i wrócić do momentu, który zostaje dla Doktora niedostępny. Jednak powrót do dnia narodzin Ruby nie kończy się zbyt dobrze…

Moja opinia

Zacznę od tego, że odcinek ten od pierwszej minuty złapał moją uwagę i nie puszczał do ostatniej chwili. Straciłam wręcz kontakt z rzeczywistością i całkowicie przeniosłam się w świat serialu. To zdarza mi się niezbyt często, więc tym bardziej doceniam, kiedy już ma to miejsce.

Takim pierwszym momentem, który mocno poruszył moje struny, była wzmianka (i to dość spora) o Susan – wnuczce Doktora, którą ten wiele lat wcześniej pozostawił z obietnicą, że kiedyś powróci i do tej pory tego nie zrobił. Twórcy do ostatniej chwili igrali nadzieją, że tajemnicza Susan Triad, która pojawiała się wszędzie tam, gdzie Doktor i Ruby, może być właśnie tą Susan. I to była naprawdę mocna część tego odcinka. Bo nawet, kiedy dowody wskazywały na to, że jest ona po prostu człowiekiem, nadal pozostawały różne możliwości – w końcu sam Doktor ukrywał się na Ziemi jako człowiek (odcinki Human Nature i The Family of Blood). I w Doktorze do ostatniej chwili pozostała jakaś nadzieja, że to rzeczywiście jego Susan, a nie tylko pułapka. Aczkolwiek mam wrażenie, że nie wszystko na jej temat zostało już powiedziane i z niecierpliwością czekam na rozwój sytuacji.

Doctor Who The Legend of Ruby Sunday Susan Triad
Susan Triad (via Disney Plus)

A propos pułapki. Poznaliśmy dwie nowe osoby z zasobów ludzkich UNITu – nastoletniego geniusza Morrisa Gibbonsa (Lenny Rush) i Harriet Arbinger (Genesis Lynea). Morris od początku oceniał, że Susan Triad i organizacja, na czele której ona stoi, to pułapka mająca na celu przyciągnięcie uwagi Doktora. S TRIAD Technology zawiera w sobie część, której anagramem jest TARDIS. Ale tę informację można było już rozszyfrować dzień przed premierą odcinka z informacji, które podrzucało BBC i sam Russell T Davies. Nie sposób nie podejrzewać, że albo to pułapka, albo rzeczywiście wnuczka Doktora.

Okno czasu

Pomysł z odtworzeniem momentu w historii za pomocą okna czasu był ciekawy. Pozwolił Doktorowi na ponowne znalezienie się w chwili, która została przez niego zablokowana poprzez odbycie jednej podróż w czasie właśnie do tego momentu. Jednak mam wrażenie, że było w tym pomyśle (jak i wykonaniu) coś bardzo wtórnego. Wydaje mi się, że gdzieś już coś takiego widziałam. No ale to taka mała uwaga, nie mam nic nikomu za złe. (Zrobiłam mały research i chyba chodziło mi o technologię Snow White w filmie Déjà Vu z Denzelem Washingtonem w roli głównej. Tam też był motyw obserwowania przeszłości, ale z możliwością ingerencji, którą to możliwość odkrył główny bohater.) Dobrze, że UNIT nie do końca słucha zaleceń Doktora i rozwija na boku technologie, które czasem okazują się przydatne nawet naszemu głównemu bohaterowi.

Doctor Who Time Window Disney Plus The Legend of Ruby Sunday Ncuti Gatwa
Doctor Who – Okno czasu (Time Window) (via Disney Plus)

Pojawiło się też kilka nawiązań do poprzednich odcinków, między innymi odległość 66 metrów, czyli 73 jardów. Czy to oznacza, że dowiemy się, co mówiła kobieta, która w tamtym odcinku w dziwny sposób zniechęcała ludzi do Ruby? Było to małym zaskoczeniem, ale być może za tamtymi wydarzeniami stoi coś więcej, niż „magia”.

Odcinek ten pokazał też, że ciekawość Doktora ma swoje konsekwencje. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła, a w tym przypadku Doktor wysłał do piekła pracownika UNITu. I mam wrażenie, że ostatecznie jakoś nie bardzo go to obeszło. Za to obeszło Kate Stewart, po której twarzy i zachowaniu można było odczytać żal do Doktora o jego samolubność.

Sutekh

Doctor Who The Legend of Ruby Sunday Sutekh
Sutekh (via Disney Plus)

Głównym złem tego sezonu, Tym Który Czeka, okazał się Sutekh. Jego postać pojawiała się w teoriach, więc nie była dla mnie totalnym zaskoczeniem. Swoją drogą zastanawiam się, skąd ludzie biorą inspiracje do niektórych teorii. Mam wrażenie, że niewiele wskazywało na tę konkretną postać z uniwersum Doctor Who. Przed drugą częścią finału mam zamiar nadrobić odcinki klasyczne, aby zyskać dodatkowy kontekst.

Co do samego Sutekha – wygląda on na zło absolutne. Bóg śmierci. Może zabijać samą myślą (tak gdzieś przeczytałam). Jestem ciekawa, jak Russell T Davies uratuje świat przed tak ogromnym złem, które w dodatku opiera się prawom fizyki. No i tego, czy poznamy innych członków Panteonu. Wiem, że na pewno należy do nich Trickster (z Przygód Sary Jane), Zabawkarz, Maestro i Mara. A także wiele innych postaci z serialu podejrzewanych jest o bycie częścią Panteonu. Czy Ruby nieświadomie też jest jego częścią?

Pierwsza część finału pozostawiła po sobie mnóstwo pytań i ekscytacji. Nie mogę się doczekać  drugiej części – Empire of Death.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail