Tryjon, czyli przeprawa przez zaświaty i luki w pamięci

Tryjon, czyli przeprawa przez zaświaty i luki w pamięci

To, co dzieje się z nami po śmierci, jest największą zagadką, z jaką przyszło nam się zmierzyć. Pisarze wielokrotnie podejmowali się już opisania własnej wizji życia po śmierci. Tego samego spróbowała Melissa Darwood w swojej młodzieżowej powieści Tryjon.

Melissa Darwood – Tryjon

Fabuła

Mila Orman całe życie cierpiała na zaniki pamięci. W chwilach stresu traciła świadomość i odzyskiwała ją po jakimś czasie. Pewnego dnia budzi się w ciemnym i wilgotnym pomieszczeniu. Okazuje się, że umarła i znalazła się w zaświatach. Nie trafia jednak do nieba, ale do miejsca, w którym będzie musiała udowodnić skruchę lub niewinność. Jak ma to zrobić, kiedy nie pamięta ostatnich pięciu lat swojego życia?

Każdy zastanawia się czasem, co się z nim stanie po śmierci. Czy to, w jaki sposób żył, kim był, jak traktować innych, jakie decyzje podejmował, będzie miało wpływ na to, dokąd trafi, gdy wyda z siebie ostatnie tchnienie?

Mila w zaświatach poznaje Pretora Zacharego, który ma zaprowadzić opierającą się dziewczynę przed odpowiednik sądu. Między tą dwójką nawiązuje się z czasem nić porozumienia, szczególnie, że przed nimi spory kawałek podróży.

Zaświaty

Tytułowy Tryjon jest krainą, do której trafia się po śmierci. Początkowo autorka daje czytelnikowi wgląd w piekło i czyściec, pozostawiając skrawek słodkiej tajemnicy w postaci wyglądu i funkcjonowania nieba. Oczywiście te miejsca nie zostały tam nazwane w tak banalny sposób. Piekło to Wyspa Potępionych, dokąd trafiają najgorsi z najgorszych i ci, których skrucha nie jest szczera. Czyściec to Wyspa Nawróconych i tam ludzie funkcjonują bez swoich ludzkich funkcji organicznych. Niebo zostało nazwane Wyspą Zbawionych i nikt nie potrafi Mili opisać tego miejsca.

Większość czasu Melissa Darwood poświęciła na wgłębienie się w opisanie Wyspy Nawróconych, przez którą bohaterowie podróżują do swojego celu. Brak funkcji życiowych okazuje się przekleństwem dla jednych, a zbawieniem dla innych. To miejsce, które chyba zostało zainspirowane latami 60. i 70., kiedy to kwitł ruch hippisowski i każdy wolny duch uprawiał seks z innym wolnym duchem.

Główna bohaterka

Mila mimo dość młodego wieku doświadczyła wielu nieprzyjemnych sytuacji. Jej matka popadła w alkoholizm, ojciec popełnił samobójstwo, a Mila zaczęła doświadczać zaników pamięci. W szkole nie cieszyła się popularnością, nie potrafiła pielęgnować relacji i nie udało jej się znaleźć przyjaciół. Jej los, odkrywany stopniowo, okazuje się smutny i przejmujący. I poniekąd nieunikniony.

Nie chciałabym zdradzać tutaj wszystkiego, bo książka zdecydowanie jest pozycją wartą uwagi.

Wrażenia

Tryjon okazał się szybką ale zdecydowanie dobrą lekturą. Bohaterowie zostali wykreowani stabilnie i prawie tak dobrze, jak lubię. Jedyny większy zarzut, jaki mam to tej książki to jej długość. To nie do końca powieść, ale też nie opowiadanie. Autorka stworzyła ciekawą historię, ale mogła zatrzymać mnie w swoim świecie dłużej. Tryjon, jako zaświaty, stanowi naprawdę intrygującą alternatywę dla innych wizji życia po śmierci.

Zakończenie mnie zaskoczyło. Spodziewałam się na początku czegoś innego, choć nastąpił w książce jeden moment, który nakierował mnie w dobrą stronę. Pod koniec miałam już koncepcję zbliżoną do autorki.

tryjon

Mniejszy zarzut, który mam to opis robienia kupy. W pewnym sensie jest to moment ważny dla fabuły (tak), ale sposób, w jaki został on opisany zmusił mnie do histerycznego śmiechu. Czytałam właśnie ten fragment, a obok narzeczony oglądał Bojacka Horsemana. Oboje zaczęliśmy się śmiać w tym samym momencie. On, bo ktoś rzygał, a ja, bo ktoś srał. Niestety opis jest w Tryjonie bardzo dosadny i wyrwany z powagi reszty książki.

Nie wiem, czy autorka jest fanką musicali, ale ja wyłapałam jedną bardzo bezpośrednią inspirację Chicago, a konkretnie piosenką Cell Block Tango.

– Nadział się na ostrze, powiadasz?

– Nadział – mruknęła.

– Pięć razy?

Ostatecznie jednak książka wyszła u mnie na duży plus. Teraz z chęcią sięgnę także po inne książki autorki, choć może jeszcze nie tak od razu.


Książkę przeczytałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa