Siedzę sobie sama w pokoju przy laptopie i oglądam jakiś głupi film. Powinnam być teraz w Kostrzynie nad Odrą i bawić się świetnie na Przystanku Woodstock, jak w zeszłym roku. Takie były moje plany.

Niestety mój kuzyn się jutro żeni, więc nici z Woodstocku. Nikt nie zrozumie jak okropnie się dziś czuję z tego powodu. Obiecałam w zeszłym roku koleżance, powiedziałam innej koleżance, że na pewno będę i znajomym poznanym na Sylwestrze.  Jeszcze zanim dowiedziałam się o ślubie kuzyna.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku się uda. Bo zatęskniłam za klimatem.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail