Lubię porównywać rzeczy, które widzę do przedmiotów użytku codziennego.

 

Dziś, kiedy wracałam z PKP, niebo przypominało granatową bułeczkę z makiem. Jakieś ptaki postanowiły zrobić pokaz, mam nadzieję, że specjalnie dla mnie. W jednym momencie na tle nieba pojawiło się może dwieście czarnych kropek, które prawie zsynchronizowanym ruchem zaczęły zataczać ósemki. Piękny widok.

 

Myślę, że taki widok przegapiamy bardzo często. Po prostu tak skupiamy się na życiu, że nie mamy czasu się rozglądać. A przecież warto czasem pobujać w obłokach

 

Pozdrawiam,

zieonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail