Chciałam z tą notką zaczekać do marca, kiedy to radośnie obchodzę Święto Liczby Pi. Okazuje się jednak, że teraz sama potrzebuję drobnej motywacji matematycznej, aby przeżyć jutro i pojutrze (algebra i analiza).

Tak więc wstawiam tu swój (lekko grafomański) utwór pt. Sposób na Matematykę.

W moich uszach jak muzyka

Brzmi słowo – matematyka…

Wszystkich nauk to królowa

I pięta Achillesowa.

Nie jest łatwa – trzeba przyznać,

Swoje żale można wyznać.

Do niej trzeba się przyłożyć,

W edukację serce włożyć

I te wszystkie logarytmy

W piosenkowe ująć rytmy.

Cyfr kolumny, znaków wiersze

Trzeba wykuć, to po pierwsze.

A po drugie założenia

Dają dużo do myślenia.

Jeśli będą odpowiednie

Wynik sam pod nos podbiegnie

I bez błędów w obliczeniach

Spełnisz najskrytsze marzenia

O ocenach niebotycznych,

Funkcjach trygonometrycznych.

Wtedy funkcje najróżniejsze

Wydadzą Ci się łatwiejsze.

Ciągi, silnie i procenty,

Szeregi i wyraz n-ty,

Wzory wszystkie – łatwe, trudne-

Już nie będą takie nudne.

Walce, stożki, kombinacje,

Ostrosłupy i wariacje,

Zawrót głowy już gotowy

I wzór pitagorasowy.

Za minutkę, dwie lub prędzej

Będziesz liczył coraz więcej:

Wszystkie PIT-y i podatki.

Na geniusza masz zadatki.

W nieskończoność zegar tyka.

Cudna ta matematyka!

2011

Bardzo proszę o niekopiowanie moich tekstów bez informowania mnie o tym. Nie chodzi mi tu o prawa autorskie, tylko o własną satysfakcję. Na bocznej kolumnie można znaleźć mój adres e-mail. W przypadku wykorzystania tekstu, proszę przynajmniej dać mi znać, albo dodać linka do mojego bloga. Ze zwykłej życzliwości.

Pozdrawiam,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail