Lubię sobie posiedzieć wieczorem przy przygaszonym świetle i błysku zapalonej świeczki. Szczególnie w długie jesienne i zimowe wieczory. Czasem oglądam jakiś film, albo serial, innym razem zdarzy mi się przeczytać dobrą książkę (przy zapalonym świetle).

Bardzo przyjemnie siedzi się przy świeczkach zapachowych. Zawsze kupowałam sobie w Biedronce pomarańczowe podgrzewacze. Mają dość delikatny, ledwie wyczuwalny zapach. Bardzo przyjemny.

Ostatnio zauważyłam, że mają jakieś nowe w ofercie. To znaczy nie wiem, czy nie mieli ich wcześniej, po prostu dopiero je odkryłam. Podgrzewacze o zapachu czekolady i wiśni. Kupiłam je sobie. Nie byłam pewna, czy w ogóle będą jakkolwiek pachnieć. Spotkała mnie jednak przemiła niespodzianka – świeczki pachną znakomicie. Mają średnio intensywny zapach. Jest on wyczuwalny bez wychodzenia z pomieszczenia.

Mam wrażenie, że pływam sobie w gorącej czekoladzie.

 

Polecam na chłodne i długie wieczory.

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail