Jadąc kilka dni temu pociągiem siedziałam w towarzystwie osób czytających książki. Nie pamiętam dokładnie, ale była ich chyba czwórka. Każdy w rękach trzymał własny tom i lekko nieświadomym wzrokiem co kilka chwil ogarniał otoczenie.

Lubię czytać książki. Dawno już żadnej nie miałam w ręce, ale przy odrobinie czasu z pewnością do tego wrócę. Tak – mówi to osoba, która jest tak zabiegana, że nie ma czasu napisać notki na bloga. Powiem więc inaczej – jak tylko przyjadę do domu, sięgnę po książkę i przeczytam od deski do deski. A gdyby to mi się nie udało, to będzie znaczyć, że jestem niesłowna.

Warto chyba zastąpić pół godzinne posiedzenie przy komputerze na czytanie z papierowej książki – ulga dla oczu.

Do zaczytania!

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail