Może się zdziwisz, drogi czytelniku, ale moim ulubionym kwiatem nie jest róża, lilia, mak czy bratek. Tek kwiaty są piękne, owszem, ale mnie urzekła zwykła maleńka stokrotka.

Kiedyś na trawniku przed moim domem rosły stokrotki. Pięknie odznaczały się bielą na tle soczystej zieleni. Ile razy widzę stokrotkę, myślę o domu.

Na koloniach, dobrych kilka lat temu, otrzymałam imię “Stokrotka”. Uzasadnieniem było to, że jestem mała i mam w sobie pozytywną energię setki ludzi. Do dziś mam gdzieś karteczkę “aktu urodzenia”.

Stokrotka to po mojemu “Gansipampek.” Nie wiem skąd w mojej gwarze taka nazwa. Może jej źródło jest w podobieństwie kwiatka do pępka? A może z powodu jakiejś legendy tłumaczącej brak pępka u gęsi? Nie wiem.

Miałam kiedyś maleńki wazonik. Zdarzało mi się zrywać kilka stokrotek i stawiać je sobie w pokoju. Podobnie robiłam z fiołkami.

 

Pozdrawiam serdecznie,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail