W celu przyciągnięcia uwagi do mojego bloga, zwiedzam sobie czasem blogi innych osób i komentuję je. Najczęściej polega to na tym, że wchodzę najpierw w kategorię Pasje, potem Art a na końcu jeszcze Życie codzienne. Kiedy jakiś tytuł, lub początkowy fragment notki przyciąga moją uwagę, wchodzę, czytam i zostawiam komentarz, jeśli warto.

Tak naprawdę niewiele jest ciekawych i wyjątkowych blogów. Nie chcę czytać wpisów, w których depresyjne nastolatki dzielą się swoją negatywną wizją świata, ani krótkich, nic nie wnoszących notek. “Książki”, pisane nieraz dość nieciekawym językiem, z masą błędów (nie tylko ortograficznych), omijam szerokim łukiem. Tak samo mam z tzw. fanfiction. Po prostu mnie to nie interesuje.

Najczęściej wchodzę na blogi z wierszami – sama tworzę – mam wtedy okazję do znalezienia inspiracji i porównania “jakości” swoich dzieł. Czasem moją uwagę przyciągają recenzje książek albo filmów.

Udało mi się, jakimś cudem, nie przegapić pewnego dość interesującego bloga. A właściwie jego namiastki. Póki co znajdują się tam dwa posty a ja trzymam kciuki, aby przedsięwzięcie autora się udało w całej okazałości.

O szczegółach można poczytać na STO PODEJŚĆ.  W kilku słowach: autor postanowił podejść do setki dziewczyn i nawiązać z nimi kontakt. Blog służy mu za dziennik i motywator. Jak na razie, nie udało mu się nawiązać rozmowy z żadną dziewczyną. Mam nadzieję, że już niedługo pojawi się notka pt. “Podejście nr 1”.

Zainteresowałam się tym blogiem, ponieważ sama byłam dość zamknięta w sobie i nie byłam w stanie rozmawiać z przystojnymi chłopakami. Miałam typowe objawy: jąkanie się, szybkie gubienie wątku, rumieńce, zacinanie się i nadmierne pocenie. Jakoś jednak udało mi się przezwyciężyć te przypadłości i nie mam dziś problemu by porozmawiać nawet z największym przystojniakiem, jakiego znam.

 

Pozdrawiam,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail