Denat wieczorową porą Aneta Jadowska wydawnictwo SQN recenzja kryminał

Lektury idealne na lato niekoniecznie muszą mieć akcję umiejscowioną w jakimś słonecznym egzotycznym miejscu. Przykładem jest trzeci tom serii Garstki z Ustki: Denat wieczorową porą Anety Jadowskiej. Środek lasu, śnieżyca i zimowy sztorm świetnie wpisują się w intrygę kryminalną.

Denat wieczorową porą – Aneta Jadowska

seria: Garstki z Ustki

Fabuła

Do kilku mieszkańców Ustki (i nie tylko) trafiają zindywidualizowane zaproszenia na Bal Tajemnic. Dwa z nich trafiają do Marii Garstki i jej przyjaciółki Anieli Grzebałko. Pierwsza z pań chce zignorować zaproszenie, ale Aniela uznaje, że to świetny pomysł i w końcu przekonuje przyjaciółkę. Kto zaprosił gości na tajemniczy bal? I jaki ma cel?

Drugiemu tomowi serii Garstki z Ustki zarzuciłam mało kryminału w kryminale w porównaniu z tomem pierwszym. We wstępie autorka Aneta Jadowska wyjaśnia, że było to zamierzone i po trzecim tomie należy spodziewać się jeszcze czegoś innego. W zależności od postaci stojącej w centrum wydarzeń książki różnią klimatem i ilością wątków pobocznych. Trup na plaży i inne sekrety rodzinne był komedią kryminalną, Martwy sezon – obyczajówką z wątkiem kryminalnym, a najnowszy tom z serii – klasycznym kryminałem w stylu Agathy Christie.

Zima w wakacyjnym kurorcie

Jak wspomniałam na początku, akcja Denata wieczorową porą toczy się zimą, na początku stycznia, zaraz po bogatym w gości hotelowych okresie świątecznym. W Ustce spadł śnieg, ulice pokrywa cienka warstwa śliskiego lodu i biała pierzynka. Turystycznie zaczął się znów sezon, kiedy gości bywa jak na lekarstwo, więc hotele i pensjonaty przygotowują się na najbliższą wielką okazję – Walentynki.

Prognoza pogody zapowiada sztorm stulecia i śnieżycę, co jest kolejnym aspektem odstraszającym potencjalnych turystów. Zima nad morzem to nie jest najbardziej pociągająca wizja odpoczynku dla większości. Dla mieszkańców Ustki jest to jednak po prostu kolejna pora roku i chwila na oddech. To spowolnienie jest wyraźnie odczuwalne podczas lektury.

Intryga

Tym razem intryga kryminalna związana jest z rodem Garstków. Jest to więc kwestia osobista dla głównych postaci. Szczególnie dla Marii, która coś ukrywa od dłuższego czasu i jest szantażowana, by wyjawić swój sekret. Przez większość powieści trudno było mi rozszyfrować, jaka to tajemnica i dlaczego Maria tak bardzo boi się ją wyjawić. I dlaczego ktoś może tego chcieć…

Choć wątek tajemnicy sugerowany był już w poprzednich tomach, a także w początkowych rozdziałach Denata wieczorową porą, wątek ten rozwija się dopiero gdzieś w połowie książki, kiedy Maria i Aniela trafiają na Bal Tajemnic. Ale to po prostu stylistyczne narzędzie inspirowane książkami Agathy Christie. Królowa kryminału także poświęcała mnóstwo czasu na zbudowanie postaci i relacji między nimi, zanim ktoś w książce padł trupem. Tutaj jednak podbudowanie do intrygi było widoczne, w przeciwności do tomu drugiego. Co w moich oczach (z punktu widzenia miłośniczki kryminałów) stawia ten tom na pierwszym miejscu w całej serii. Tym bardziej, że stawka była w tym tomie wysoka i wszystko idealnie się złożyło na dobry finał.

Zimowa lektura?

Choć fabuła Denata wieczorową porą toczy się podczas stereotypowej zimy, jest to całkiem dobra lektura na wakacje. Przede wszystkim ze względu na lekkość lektury. Po drugie, uważam, że kryminały w klasycznym stylu doskonale nadają się na letnie czytanie. Współczesne ciężkie kryminały wchodzą jak złoto, kiedy za oknem szaro i buro. Ale te klasyczne sprawdzają się lepiej latem. W królowej kryminału też zaczytywałam się zazwyczaj latem.

Ponadto bardzo spodobał mi się klimat drugiej połowy książki. Miejscem akcji jest tu stary dworek, odcięty od świata przez śnieżycę. Nie dość więc, że mamy tu stary dworek, częste miejsce akcji klasycznych kryminałów, to jeszcze zbieraninę pozornie niezwiązanych osób i w dodatku kogoś, kto to wszystko zorganizował. Przy czy całość kończy się zwrotem akcji, który całość stawia w innym świetle.

To naprawdę przyjemna lektura, która nada się zarówno na letnie, jak i zimowe czytanie.


Czytałeś Denata wieczorową porą?

Jakie klasyczne kryminały lubisz najbardziej?


O poprzednich tomach:

Trup na plaży i inne sekrety rodzinne

Martwy sezon Aneta Jadowska recenzja SQN

Akredytacja 14/05/2020

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail