Miasteczko kłamców, czyli debiutancki thriller w małym miasteczku

Miasteczko kłamców, czyli debiutancki thriller w małym miasteczku

Niektóre książki kuszą opisem, nęcą okładką, zachęcają blurbami, ale już po kilku stronach przekonujemy się, że to wszystko to chwyt marketingowy. Miasteczko kłamców skusiło mnie klimatem i tajemnicą. Czy spełniło moje oczekiwania?

Miasteczko kłamców – Megan Miranda

Fabuła

Nico przed dziesięcioma laty opuściła rodzinne miasteczko. Tuż przed tym zaginęła jej najlepsza przyjaciółka. Wystarcza jednak list o intrygującej treści nawiązującej do tych wydarzeń oraz sytuacja rodzinna, aby Nico wróciła na jakiś czas do Cooley Ridge. Jej pobyt w domu nie jest jednak usłany różami, ponieważ wkrótce po przybyciu ginie młoda dziewczyna, sąsiadka Nico. Co stało się z Annaleise? I czy jej zaginięcie ma coś wspólnego z wydarzeniami sprzed dziesięciu lat?

Nico niemal ułożyła sobie życie z dala od rodzinnego Cooley Ridge. Czy powrót do domu zniweczy jej plany? To, co dzieje się przy okazji zaginięcia Annaleise, przypomina Nico sytuację, w jakiej znalazła się jej przyjaciółka. Ten mentalny powrót do przeszłości spędza sen z powiek, a tajemnice skrywane od lat powoli wychodzą na powierzchnię.

Klimatycznie, ale bez napięcia

Miasteczko kłamców to typowy thriller psychologiczny umieszczony akcją w małym miasteczku. Każdy, kogo czytelnik poznaje, ma jakąś tajemnicę, którą chowa przed światem, a tragiczne wydarzenia stanowią zagrożenie dla tych tajemnic. Od takiego thrillera oczekuję, że tajemnice są warte trzymania w ukryciu, a bohaterowie naprawdę mogą zabić lub przynajmniej skrzywdzić kogoś, kto im zagraża. Problem w tym, że sekrety w tej książce były takie blade i poniekąd oczywiste, że tuż po przeczytaniu książki wyleciały mi z głowy. Nie pozostawiły na mnie wrażenia.

miasteczko kłamców megan miranda

Dlatego też napięcie w tej powieści było znikome. A thriller z definicji powinien odznaczać się napięciem i niepewnością. Problem w tym, że wiele zagadek rozwiązałam sama i nie odczuwałam satysfakcji.

Strukturalna gra

Miasteczko kłamców ma ciekawą strukturę. Pierwszy rozdział to pierwszy dzień, w którym Nico przybywa do Cooley Ridge. Kolejne kilkanaście rozdziałów ma kolejność achronologiczną. Przenosimy się w czasie dwa tygodnie później, po czym cofamy się o jeden dzień z każdym rozdziałem. Poznawanie wydarzeń od końca jest ciekawym zabiegiem, ale niestety w tym przypadku wypadło średnio.

Autorka zbyt wiele zdradziła zbyt wcześnie i odebrała tym samym całe napięcie. Nie jestem pewna, czy achronologiczna struktura ma prawo sprawdzić się w małomiasteczkowym thrillerze. Na pewnym etapie trzeba zdradzić co nieco, aby bohaterowie mogli myśleć i wypowiadać się naturalnie.

Styl autorki

Nie wiem, czy to wina autorki, czy tłumacza, ale zdecydowanie najgorszym elementem książki był język. Zwróciłam na to uwagę już na pierwszych stronach. Miasteczko kłamców zawiera całe mnóstwo zdań wielokrotnie złożonych. I mam tu na myśli nie tylko dwukrotnie lub trzykrotnie, ale nawet pięcio- i sześciokrotnie. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z wpływu takich zdań na lekkość czytania.

I wiem, że ta książka to nie lekka obyczajówka, czy też romans z gatunku Young Adult, żeby czytało się ją jak strzała. Przez ten zdania wielokrotnie złożone i dość niecodzienny dobór epitetów i porównań, książka wydaje się pokraczna. I to właśnie stanowi mój największy problem.

Miasteczko kłamców – podsumowanie

Książka, o której dzisiaj piszę, jest debiutem Megan Mirandy. Myślę, że autorka przeliczyła swoje możliwości, pisząc thriller o takiej strukturze. Miasteczko kłamców niestety okazało się średniakiem z niższej półki, choć znając siebie pewnie sięgnę po kolejną książkę autorki, jeśli któreś wydawnictwo postanowi wydać kolejne jej książki. Być może rozwinęła swój warsztat.


Czytałeś Miasteczko kłamców? A może polecasz jakiś dobry thriller z akcją w małym miasteczku?

Czy lubisz książki z niestandardową strukturą?

Podziel się w komentarzu.


FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa