Manhunt unabomber

Manhunt: Unabomber kusił mnie na Netflixie od jakiegoś czasu. Szczególnie, że po obejrzeniu Minhuntera wyświetlał mi się w polecanych. Za sprawą wpisu Pauliny z bloga Czytaj na walizkach postanowiłam dłużej już nie zwlekać z oglądaniem.

Manhunt: Unabomber

Fabuła

Jim Fitzgerald (Sam Worthington) nie może zbyt długo cieszyć się czasem spędzonym z rodziną, gdyż tuż po skończeniu wieloletniego szkolenia zostaje wezwany przez FBI do pomocy przy uzupełnieniu profilu psychologicznego UNABOMBERA. Na miejscu napotyka ścianę w postaci bardziej doświadczonych agentów i zawsze lepiej wiedzącego szefa. Śledztwo nie posuwa się naprzód, a Fitz nie dostaje realnej możliwości dołożenia się do sprawy. Mimo nieszablonowych pomysłów i wnikliwej pracy pozostaje w cieniu, aż nie pojawia się małe okienko w postaci analizy lingwistycznej.

Fakty

Manhunt:Unabomber to ośmioodcinkowy serial przedstawiający kilka ostatnich miesięcy poprzedzających ujęcie słynnego bombiarza. Z pewnością osoby interesujące się najsłynniejszymi mordercami słyszały o UNABOMBERZE, człowieku, który przez kilkanaście lat wzbudzał w Amerykanach strach przed otwarciem przesyłki pocztowej. Między 1987 a 1995 rokiem wysyłał lub podkładał on bomby głównie w jednostkach linii lotniczych oraz w środowisku akademickim. W 1995 roku opublikowany został manifest UNABOMBERA, w którym opisywał on swoje antywspółczesne i antysystemowe poglądy.

W serialu zostały przedstawione działania FBI prowadzące do zidentyfikowania i schwytania sprawcy. Znaczną większość postaci oparto na osobach, które rzeczywiście brały udział w śledztwie. Wśród obsady gościnnej znalazła się Jane Lynch, grająca rolę Janet Reno, amerykańskiej polityk działającej aktywnie w latach 80. i 90. W roli zdystansowanego do innowacji kierownika FBI mogliśmy zobaczyć Chrisa Notha. Z obu tych postaci płynął chłód profesjonalizmu i szacunek, jaki wzbudzają ich pozycje.

Ted

Jednak najbardziej godną uwagi postacią w serialu jest sam UNABOMBER. Paul Bettany tchnął w Teda Kaczyńskiego nowe życie, przedstawił go jako osobę skrzywdzoną psychicznie przez ludzi w jego życiu, ludzi, którym zaufał i których podziwiał. Jego motywacja okazała się sumą zgorzknienia wywołanego niechęcią do wszelkich systemów i problemów z dostosowaniem. Ale nie tylko o motywację chodziło, ponieważ sednem serialu było znalezienie sposobu na wyciągnięcie od Teda oficjalnego przyznania się do winy przed sądem. Główny bohater, Fitz, został tu przez samego antagonistę postawiony w roli jedynej osoby, która będzie w stanie go do tego przekonać.

Specyfika serialu

Kto zna historię UNABOMBERA, znajdzie w serialu doskonale wykreowane psychologiczne tło. Kto nie zna jego historii, może odkrywać zakamarki ludzkiego umysłu towarzysząc bohaterom, którzy w czasie rzeczywistym odkrywają prawdę o sobie i innych. Sposób przedstawienia historii w serialu Manhunt: Unabomber nie jest liniowy, a sprawcę poznajemy na bardzo wczesnym etapie, ponieważ nie o samo jego znalezienie chodzi. w typowych kryminałach wątek kończy się znalezieniem mordercy i być może aresztowaniem. Ale to dopiero początek długiej drogi do prawomocnego wyroku. Dążenie do skazania nie opiera się tylko na dowodach, ale przede wszystkim na sposobie opowiadania historii i przekonywania do własnych racji albo na złamaniu jednej ze stron. Pierwsza droga została świetnie przedstawiona w serialu American Crime Story: Sprawa O. J. Simpsona, do którego obejrzenia zachęcam. Drugą drogę eksploruje bardzo dokładnie Manhunt: Unabomber.

Te osiem odcinków to gratka dla miłośników profilowania sądowego, skomplikowanych psychologicznie spraw i prawdziwych historii. Jeśli przymknąć oko na momentami kiepską grę aktorską Sama Worthingtona, dostaje się kilka godzin mocnego i pozostającego w pamięci seansu.

Serial można zobaczyć na Netflixie i serdecznie polecam dać mu szansę. Szczególnie, że można wyszukać tu polskie elementy.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail