Jutro kończę 22 lata.
Czasem czuję się jak nastolatka – przeżywam wzloty i upadki, płaczę przy romansach, słucham tej samej muzyki, której słuchałam w gimnazjum.
Czasem czuję się jak trzydziestoletnia kobieta – jestem tak bardzo przytłoczona problemami i muszę, po prostu muszę być za siebie odpowiedzialna.
Wciąż biją się we mnie te dwie osoby. Chciałabym już dojrzeć, ale z drugiej strony wcale tego nie chcę.
Wszystkiego najlepszego, Małpo.