Ciekawość ludzka nie zna granic. O tym, jak nietaktowni potrafią być ludzie przekonałam się właśnie dzisiaj.

W tym tygodniu zamordowano burmistrza Zdzieszowic, miasta oddalonego niecałe 20 kilometrów ode mnie. Ja jakoś specjalnie o nim nie słyszałam za jego życia. Dopiero w tym tygodniu dowiedziałam się jakim był człowiekiem. Otóż był burmistrzem prawie 40 lat. Cieszył się dobrym imieniem wśród mieszkańców Zdzieszowic oraz w miejscowości z której pochodził. Zawsze witał się ze wszystkimi w ratuszu i wprowadzał dobry nastrój.

Właściwie to trudno powiedzieć, dlaczego ktoś go zamordował. Prawdopodobnie komuś nie podobała się koncepcja, ku której skłaniał się burmistrz – utworzenie autonomii Górnego Śląska i Śląska Opolskiego. Miał pecha, gdyż Zdzieszowice pełne są  ludności napływowej, mało tam Ślązaków z dziada pradziada, więc wielu pewnie było przeciw.

W każdym razie dzisiaj jest jego pogrzeb. Dwaj “agenci” z mojej wioski pojechali tam, aby, jak to stwierdzili, zobaczyć kto będzie. Żenada po prostu. I to są dorośli ludzie.

 

Jeśli chodzi o sytuację na Ukrainie to też ostatnio miałam okazję przekonać się, że osoby, które znam, potrafią zachować się poniżej krytyki. Otóż już kilka osób wrzuciło na facebooka status (mniej więcej takiej treści) ” [*] Ukrainie, jak wszyscy to wszyscy”. Mam wtedy ochotę pojechać do takiej osoby i wytargać ją za uszy. W dodatku, jeśli się spytam o co chodzi z Ukrainą, to zazwyczaj słyszę od nich bełkot, z którego rozumiem jakieś trzy słowa – Majdan, rewolucja, zamieszki. Tak naprawdę chyba sami nie widzą o czym mówią. No cóż.

 

Pozdrawiam,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail