Właśnie przeczytałam informację, że zmarła polska pisarka Joanna Chmielewska.

Jako dziecko z namiętnością wczytywałam się w “Nawiedzony dwór“, który otworzył mi drzwi do kryminału. Później, już w gimnazjum i szkole średniej, sięgałam po dojrzalsze powieści. Nie pamiętam już nawet tytułów, bo tyle tego było, że po trosze zlewają mi się w całość. Wiem tylko, że połykałam je za jednym razem.

Jeśli ktoś nie zna tej pisarki, to warto sięgnąć po jej książkę choć raz – trudno się nie zakochać.

 

Pozdrawiam,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail