Dziś pokażę Wam kawałek twórczości w nieco innym, mam nadzieję ciekawszym wydaniu. Otóż kilka miesięcy temu napisałam piosenkę. Kolega, który śpiewa dostał ode mnie tekst, ale stwierdził później, że mu on nie pasuje i nie wykorzysta go.

Przyznam się, że poczułam się trochę urażona, bo dość dużo pracy włożyłam w ten tekst. No ale tak bywa.

Mój inny znajomy, Mateusz (link do jego bloga jest chyba gdzieś z boku) napisał do mnie niedawno z pytaniem, czy mam jakieś teksty na zbyciu, bo ma ochotę coś stworzyć. Wysłałam mu dwa teksty i jeden z nich w ciągu jednego dnia nabrał pełnych kształtów.

Fragment piosenki zaśpiewał na swoim vlogu:

Mowa o piosence jest od 0:43.

 

Miłego słuchania,

zielonamalpa

 

P.S. Wpis ma już kilka miesięcy, więc “niedawno” to pojęcie względne.:) Jeżeli uda mi się w jakiś sposób wyżebrać u Mateusza pełną wersję, to również się z Wami podzielę. Myślę, że raz na jakiś czas można się czymś pochwalić.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail