Po raz kolejny rozpoczął się maj. Ten rok bardzo z nami pogrywa, jeśli chodzi o pogodę. Dwa lata temu w pierwszych dniach maja padał śnieg. Pamiętam, jak się zdziwiłam, gdy zerknęłam przez okno a tam biel. I to wcale nie w postaci białego bzu.

Dzisiaj pogoda była nieciekawa. Tak bardzo się cieszyłam, że siądę na rower i pojadę przed siebie. Niestety coś mnie drapie w gardle, a wypad na dwóch kółkach tylko pogorszyłby sprawę. Mówi się trudno i czeka dalej.

Zamiast się zrelaksować, spędziłam cały dzień nad sprawozdaniem z fizyki. Trochę się pomęczyłam, ale przynajmniej jedno mam z głowy. Tymczasem idę się wyspać, żeby jutro ogarnąć sprawozdanie z chemii.

 

Pozdrawiam serdecznie,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail