Dark sezon 3 netflix sezon recenzja

Finałowy sezon Dark był zdecydowanie najbardziej wyczekiwanym przeze mnie serialem tego roku. Uwielbiam skomplikowane motywy podróży w czasie. A szczególnie, kiedy są dopracowane.

Dark – sezon 3

Ależ to była jazda bez trzymanki!

Trochę żałuję, że przed zabraniem się za finałowy sezon nie zrobiłam sobie powtórki z tego, co było w dwóch pierwszych. Było tego dość sporo i łapałam się na tym, że nie pamiętałam niektórych dość istotnych informacji.

Trzeci sezon okazał się bardzo dynamiczny. W finale drugiego sezonu pojawiła się informacja, że istnieje co najmniej jeden świat równoległy do tego, który poznaliśmy do tej pory. Przy tak dużych czynnikach zawsze obawiam się, że zmieni się klimat, spójność i przyjemność z oglądania. Na szczęście twórcy, czyli Baran bo Odar i Jantje Friese, wykorzystali w pełni swoje możliwości i umiejętności prowadząc serial do satysfakcjonującego zakończenia.

Twórcy Dark na szczęście nie uznali widzów za idiotów, podając wszystko na tacy. Nawet przejścia między światami równoległymi były zasugerowane dość subtelnie poprzez zastosowanie lustrzanego odbicia. Albo lustrzane odbicie napisów sugerujących czas i miejsce rozgrywania się akcji. Lub też lustrzane odbicie znaków szczególnych postaci, np. ran lub znamion.

Wciąż jestem pod wrażeniem jak dobrze został przeprowadzony casting na postaci, które pojawiają się w kilku wersjach wiekowych. Kiedy pojawiła się nowa postać, od razu można było się domyślić, kim jest. Zadbano o wygląd, mimikę, gestykulację, a nawet “ten wzrok” jak to określił w pewnym momencie szanowny małżonek.

Dark to aktorska perełka wśród dużych serialowych produkcji.

ROZWIŃ CZĘŚĆ SPOILEROWĄ

Alternatywna rzeczywistość w świecie Dark to moim zdaniem majstersztyk. Wszystko jest podobne, ale jednak na swój sposób. Takie same, ale inne – jak lustrzane odbicie. Relacje między bohaterami zmieniają się, ale motywacja i charakter pozostają niezmienne.

Najbardziej wyeksponowana została postać Ulricha, który został naczelnym ruchaczem, który nie potrafi utrzymać klejnotów przy jednej kobiecie.

W świecie alternatywnym znalazłam wiele potwierdzeń co do postaci. Sam Jonas też znalazł potwierdzenie, że świat bez niego wcale nie uniknie zagłady. Więc usunięcie samego siebie z równania zmieni równanie, ale nie wynik.

Doceniam, że twórcy nie chcieli przeciągnąć serialu w nieskończoność tylko dlatego, że zyskał popularność. Trzy sezony to zarówno dobra długość serialu, jak i symboliczna. Trójka w Dark ma spore znaczenie. Trzy sezony pozwoliły rozwinąć i podsumować historię, nie narażając produkcji na zmęczenie materiału. Przeciągnięcie nie byłoby tu też zbyt logiczne, bo fabuła toczy się w krótkim czasie, a młodzi aktorzy dorastają dość szybko, mocno się zmieniając, co zauważyłam po aktorze grającym Mikkela.

Mimo, że trzeci sezon tematycznie trochę fabularnie odstawał, nadal byłam w pełni zaangażowana w śledzenie wydarzeń. Razem z mężem rzucaliśmy teoriami, które zmieniały się czasem co scenę – tak dynamicznie chwilami twórcy zdradzali szczegóły prowadzące do zakończenia. Ale ja akurat lubię wysnuwać teorie. Szkoda tylko, że Netflix wypuścił standardowo wszystkie odcinki jednego dnia. Gdyby odcinki pojawiały się co tydzień, z pewnością pojawiłaby się dyskusja, a widzowie wymienialiby się swoimi teoriami. Czuję tutaj zmarnowany potencjał.

Domyślam się, że znajdą się osoby, którym finałowy sezon Dark nie przypadł do gustu. Ja jednak należę do tych mniej krytycznych osób. A przynajmniej wtedy, gdy chodzi o motywy, które darzę sympatią.


Oglądałeś Dark? Jak się podobał?

Jakie inne seriale z motywem podróży w czasie polecasz?

Podziel się w komentarzu.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail