Wiatraki, czyli morderstwa na wysokościach

Wiatraki, czyli morderstwa na wysokościach

Ostatnio trafiałam na kryminały z dość standardowymi morderstwami. Kiedy więc w końcu przeczytałam książkę z niezwykle ciekawym miejscem zbrodni, poczułam się doskonale. Ale czy Wiatraki zachwyciły mnie też w innych dziedzinach?

Wiatraki – Krzysztof A. Zajas

Fabuła

Podkomisarz Lucjan Bałyś zostaje wysłany na konferencję do Słupska zamiast swojego partnera, Andrzeja Krzyckiego. Jeszcze przed samą konferencją staje twarzą w twarz z lokalnymi gangsterami, którzy zmyleni jego wyglądem biorą go za niezbyt poważne zagrożenie. Po konferencji podkomisarz zostaje zaproszony przez policjantów na komendę, gdzie dowiaduje się o zamordowaniu sołtysa, którego ciało zostało znalezione na wiatraku. W końcu decyduje się pomóc policjantom ze Słupska, szczególnie, że może przy okazji zająć się sprawą gangsterów, którzy zaszli mu za skórę.

Tymczasem inspektor Krzycki przebywa w Krakowie, próbując dodzwonić się do unikającego kontaktu Lucka. Dodatkowo zostaje przymusowo wysłany przez przełożonych na miesięczny zaległy urlop. W końcu jednak wyjeżdża do Słupska, by pomóc partnerowi i przyjacielowi i zmierzyć się z przeszłością.

Narracja

W Wiatrakach od razu rzuca się w oczy bardzo klimatyczny sposób narracji. Autorowi udało się jakimś dziwnym sposobem stworzyć ciekawą rzeczywistość z wieloma szczegółami, unikając wielostronicowych opisów. Krzysztof A. Zajas zdecydowanie kupił mnie wplataniem elementów otoczenia do ogólnej narracji. Książka dzięki temu jest spójna i nie zwalnia tylko po to, żeby pokazać czytelnikowi, gdzie się właśnie znajdują bohaterowie, a to niewątpliwie pozytywnie wpływa na tempo czytania.

Kiedy czarne skrzydło śmierci zdmuchnie kogoś tuż obok ciebie, tracisz poczucie sensu najprostszych działań. Jesteś bez reszty zaprzątnięty elementarną frazą: był i go nie ma. Śmierć nie jest absurdem, tylko generatorem absurdu.

Wiatraki są mi generalnie całkiem bliskie, ponieważ w okolicy mojej rodzinnej miejscowości miała kilka lat temu powstać farma wiatrowa. Nie wiem, co stało się z tymi planami, i czy w ogóle jest to temat aktualny, ale kiedyś był na językach całej wioski. Dlatego też sam element elektrowni wiatrowych muszę uznać za plus książki.

Dwuwątkowość

Książka ta składa się tak naprawdę z dwóch wątków, które choć się łączą, należą do dwóch różnych gatunków. Wątek porachunków gangsterskich zaliczyłabym do thrillera, szczególnie ze względu na fabułę z nim związaną, a morderstwa oczywiście do kryminału. I choć oba wątki są w książce równie istotne i przeplatają się, moją preferencją jest oczywiście część kryminalna. Szczególnie, że otoczka w tej części była po prostu niesamowita.

Wiatraki Krzysztof A. Zajas

Zaczynając już od pierwszej ofiary, która została znaleziona na skrzydle wiatraka, przyczepiona linami w jakiś początkowo niewyjaśniony sposób… Opisy zresztą mocno podziałały na wyobraźnię. Miejsce morderstwa, a także sposób wyeksponowania ciała przyprawiły mnie o dreszcze. A to, co działo się z kolejnymi ofiarami, nie było dużo łatwiejsze do przełknięcia. Śledztwo początkowo nieco kulało, ale Lucjan Bałyś nie działał oficjalnie, więc nie mógł każdego pytać otwarcie.

Rozwiązanie wątku kryminalnego okazało się stabilne, choć może niekoniecznie realne. Jednak w świecie książki można uznać je za satysfakcjonujące.

Postaci

Istotnym elementem całej historii są postaci Lucka i Krzyckiego. Zespół policjantów, o których głośno na komendach w całym kraju. Lucek – niepozorny, chłopięcy z wyćwiczonymi sztukami walki, i Krzycki – bezkompromisowy, lubujący się w akcjach pozasłużbowych.

Burza jest najgorsza. Włosy stają dęba i swędzi skóra na głowie. I na rękach też.

Co ciekawe, choć Bałyś i Krzycki są partnerami, to przez całą książkę nie ma między nimi żadnej bezpośredniej interakcji. W początkowej fazie przebywają oni w innych miastach, daleko od siebie. W dodatku akurat ze sobą nie rozmawiają, co sprawia, że dystans staje się jeszcze bardziej widoczny. W pierwszej części akcja skupia się głównie na Lucku, który stopniowo odkrywa nowe ślady w śledztwie i postanawia w końcu dorosnąć. Krzycki pokazuje się tu jedynie w formie przebitek, nakreślających jego aktualną sytuację życiową i odpowiednie fragmenty przeszłości. W drugiej części to Krzycki staje się głównym bohaterem, napędzającym akcję do przodu.

Rozdzielenie postaci, które są zespołem, w pierwszym tomie trylogii jest dość ryzykownym posunięciem, ale Wiatraki jedynie na tym zyskały. Każdy z głównych bohaterów dostał mnóstwo “czasu antenowego”, by pokazać pełnię swoich możliwości.

Obawy

Szczerze mówiąc, obawiałam się trochę tej książki. Ostatnio trafiałam na same kryminały, w których ofiary po prostu ginęły i zaczynało się śledztwo. Nie twierdzę, że wszystkie te książki są złe, ale same morderstwa niezbyt wyrafinowane. Lubię, kiedy autor nadaje zbrodni charakteru, umieszczając ją w ciekawym miejscu i okolicznościach, ale też pozwala sobie na kreatywność w kwestii samego ciała ofiary. W tym przypadku haczyk złapałam już po kilku stronach, kiedy okazało się, że morderca nie tylko zabił, ale też ułożył ciało ofiary…

Wiatraki Krzysztof A. Zajas

Chyba jedyny zarzut, jaki mam do książki, to samo zakończenie. Wątek kryminalny rozwiązuje się sporo stron przed końcem, a akcja związana z przestępczością zorganizowaną trwa nadal, prowadząc czytelnika do zakończenia, w którym wyczerpany Krzycki musi użyć wręcz nadludzkich sił, by w ogóle przeżyć. W jednotomowym kryminale byłby to dla mnie spory zawód, ale ostatecznie czekają mnie jeszcze dwa tomy trylogii, więc autor musiał jakoś zaostrzyć mój apetyt.

Podsumowanie

Wiatraki okazały się naprawdę dobrą książką. Mam teraz ochotę sięgnąć po inne książki autora, żeby przekonać się, czy ta książka to norma, czy może łut szczęścia. Ale chyba Krzysztof A. Zajas jest po prostu utalentowanym pisarzem i tyle.

Książka ta z całą pewnością spodoba się niejednemu i mam nadzieję, że kolejne tomy trylogii pomorskiej okażą się równie dobre, jak pierwszy.


Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi CzytamPierwszy.pl


Czytałeś już Wiatraki? Jak wrażenia?

A może polecasz jakiś inny kryminał z ciekawym morderstwem?

Podziel się w komentarzu.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa