Kilka lat temu podczas kazania w niedzielę wielkanocną proboszcz wspomniał o pewnym filmie. Wtedy puściłam całość mimo uszu, wczoraj jednak trafiłam na pewną ciekawą informację, że kazanie to należy do tych popularniejszych. Okazuje się bowiem, że księża rzadko sami piszą kazania. Przeważnie biorą je z różnych baz danych dostępnych w Internecie.

„Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył”

Przed laty na ekranach amerykańskich kin ukazał się bardzo kontrowersyjny film zatytułowany: „Godziny ciemności”. Film ten opowiada o tym, jak uczony archeolog udaje się do Jerozolimy, aby jeszcze raz zbadać sprawę Jezusa z Nazaretu. Prowadzi tam wnikliwe prace wykopaliskowe, poszukując grobu Chrystusa. W końcu odnajduje jakiś nie zidentyfikowany dotychczas grób, którego położenie i forma zdają się w pełni odpowiadać ewangelicznym przekazom. Jest tylko jedna różnica: ten grób nie jest pusty. Odnaleziono w nim szczątki człowieka, pochowanego niespełna dwa tysiące lat temu, mężczyzny w średnim wieku. Stwierdzono ślady jego męki, nakłucia w czaszce, ślady wbijania gwoździ w kostkach dłoni i stóp, uszkodzenie żeber na jednym boku, dokonane najprawdopodobniej pchnięciem włóczni.

Szokująca diagnoza nasuwała się sama. Chrystus nie zmartwychwstał, ponieważ grób nie jest pusty. Całe więc chrześcijaństwo jest owocem przykrej pomyłki. Ta wieść idzie w świat. Radio, telewizja, telefony i teleksy, wszystkie gazety na pierwszej stronie podają tę sensacyjną wiadomość: a jednak Chrystus nie zmartwychwstał.

W dalszej części tego filmu na ekranie ukazany jest koszmarny obraz świata po otrzymaniu tej wiadomości. Gasną wieczne lampki przy tabernakulach, z których usuwa się Najśw. Sakrament. Kapłani opuszczają parafie. Kościoły zamienia się w garaże. Rozwiązują się zgro­madzenia zakonne. Z dalekich krajów wracają zawiedzeni misjonarze. Z byle jakich powodów rozwodzą się małżeń­stwa, rozbijają rodziny. Siostry zakonne przestały się opiekować ludźmi chorymi i umierającymi. Nie ma już chętnych do pracy wśród trędowatych i chorych na różne ciężkie zakaźne choroby. Chorych ogarnia rozpacz. Świat ogarniają „godziny ciemności”.

Niezwykle zaskakujące jest jednak zakończenie tego filmu. Oto na ekranie pojawia się reżyser tego filmu i wyjaśnia: „Tak wyglądałby świat, gdyby Chrystus nie zmartwychwstał”. I mówi dalej – „wymyśliłem tę historię razem z innym archeologiem po to, aby ukazać ludziom jak koszmarny byłby świat, gdyby Chrystus naprawdę nie zmartwychwstał”.

Rzeczywiście, wielu ludzi szuka dowodów na zmartwychwstanie Chrystusa, gdy tymczasem wystarczy postawić sobie proste pytanie: jak wyglądałby współczesny świat, gdyby Chrystus nie zmartwychwstał?

Jeżeli dzisiaj, po dwudziestu wiekach chrześcijaństwa i głoszenia Ewangelii, życie na ziemi jest tak trudne, napiętnowane konfliktami w tylu miejscach na świecie, to jak wyglądałoby życie ludzi, gdyby Ewangelii nikt nie

głosił” Gdyby ludzie przestali wierzyć w Boga. Gdyby przestali zachowywać Boże przykazania. Gdyby zamiast miłości i przebaczenia, stosowali prawo odwetu i zemsty. Gdyby przestali się modlić, spowiadać. Gdyby zabrakło takich ludzi jak nasz Ojciec św., jak Matka Teresa z Kalkuty opiekująca się biednymi, chorymi i umierającymi. Gdyby zabrakło tylu wspaniałych chrześcijan, którzy żyją pośród nas i wyświadczają ludziom tyle miłości i dobra. Czy chcielibyśmy żyć w takim świecie? A tak wyglądałby świat i życie ludzi, gdyby Chrystus nie zmartwychwstał.

Dlatego radujmy się dziś z całego serca! Bo Chrystus prawdziwie zmartwychwstał! Śmierć nie mogła zwyciężyć Tego, który jest Życiem. Zmartwychwstał, bo tak przyrzekł swoim uczniom. Zmartwychwstał, by przynieść nam Od­kupienie. Zmartwychwstał, żyje i króluje z Ojcem i Du­chem Świętym po to, abyśmy i my zmartwychwstali i żyli z Bogiem w wiecznej szczęśliwości.

Poprzez swoje zmartwychwstanie niesie Pan Jezus całemu światu nadzieję lepszego, bardziej ludzkiego życia tu na ziemi i życia w wiecznym szczęściu w niebie. Borykający się z różnymi problemami współczesny świat potrzebuje tej radosnej nowiny. Potrzebuje świadków zmartwychwstania  Potrzebuje mnie i ciebie.

Głośmy zatem, że Chrystus zmartwychwstał. Głośmy, że miłość jest mocniejsza od nienawiści. Zycie od śmierci. Głośmy, że tak jak Chrystus zmartwychwstał i my zmartwychwstaniemy. Radujmy się zatem z całego serca i rozgłaszajmy wszystkim tę radosną nowinę: Chrystus Zmartwychwstał! Alleluja!

Zakończmy nasze rozważanie słowami pieśni:

O dniu radosny, pełen chwał. Dziś Jezus Chrystus z grobu wstał. Nam zmartwychwstania przykład dał. Alleluja!

Cieszmy się, bo tak chce Pan. Za winy nasze okup dan. Skończony już niewoli stan.

Alleluja! W ten święty łask i chwały dzień. Niech płynie zew radosnych pień. Iż serca ujrzą chwały cień.

Alleluja!

Od kilku lat co wiosnę ktoś poszukuje wspomnianego filmu, który prawdopodobnie nie istnieje. Po odszukaniu innych źródeł okazuje się, że chodzi o ekranizację powieści pod tytułem “Oścień śmierci” Paula L. Maiera. Co ciekawe, do książki tej nigdy nie powstał żaden film.

Przeczytałam na jakimś forum propozycję, że może chodzić o film “Pytanie do Boga”. Nie ma w nim jednak pewnych znaczących wydarzeń wyraźnie wspomnianych w kazaniu.

Nie wiadomo, kto jest pierwotnym autorem kazania. A samo kazanie wraca co roku w różnych parafiach. Po co ktoś miałby wymyślać film?

 

Pozdrawiam,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail