Mam zamiar zrobić w swoim życiu kolejną szaloną rzecz. Po nieustających namowach znajomego zgodziłam się spróbować swoich sił w muzyce.
Na imprezie sylwestrowej poznałam chłopaka, który ma zespół. Znajomy, który namówił mnie na tą imprezę, uparcie twierdzi, że potrafię pięknie śpiewać i w ten sposób prawdopodobnie umówię się na próbę.
Uwielbiam śpiewać, uwielbiam nucić pod nosem ulubione melodie i udawać gwiazdę pod prysznicem. Jest jednak takie jedno „ale”. Fałszuję jak Józef Majnert monety. I nie mówię tego ze względu na sztuczną skromność. Po prostu wiem, jak jest.
No ale jestem otwarta na wszystkie przygody w moim życiu, więc i tą powitam z otwartymi ramionami.
Pozdrawiam serdecznie,
zielonamalpa