Pisanie tego bloga, a w szczególności Wasze odwiedziny, drodzy czytelnicy, dają mi ogromną satysfakcję. Kilka tygodni temu dostałam wspaniałego e-maila od młodej dziewczyny, która widocznie natknęła się na ten skrawek Internetu i poczuła się lepiej, dzięki moim słowom.

Satysfakcja z każdego komentarza jest ogromna. A im komentarz konkretniejszy, tym lepiej. Szczerze muszę przyznać, że wiadomości typu: “fajny blog, zapraszam do mnie [link]” wywołują u mnie dość nieciekawy grymas. Nie chodzi mi o to, żeby każdy pisał mi elaboraty pod notkami. Po prostu bardzo mnie cieszy, kiedy wpis dotyczy tego, co ja napisałam, albo przynajmniej mojego stylu pisania.

Założę się, że każdy, kto prowadzi bloga, chciałby dostawać komentarze z wartościową treścią. Ja chcę.

Ostatnio przeglądałam blogi graficzne nastolatek (najprawdopodobniej gimnazjalistek), w których puste komentarze są walutą, lub też nagrodą w różnego rodzaju konkursach. Muszę powiedzieć, że bardzo mnie to śmieszy, bo sama zawsze komentuję tylko tam, gdzie warto.

Od nikogo, kto odwiedza to miejsce w sieci, nie wymagam pozostawienia po sobie śladu. Gdzieś na bocznej kolumnie napisałam, że lubię komentarze i pozostawienie choć jednego daje mi uciechę. Tak na prawdę to jest to rzecz absolutnie dobrowolna.

 

Muszę powiedzieć, że bardzo cieszę się z Waszych ostatnich odwiedzin. Nie komentowałam ostatnio żadnego bloga, więc wynika z tego, że jakiś stały bywalec musi istnieć. Dziękuję.

 

Wracam do nauki i pozdrawiam serdecznie,

zielonamalpa

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail