Są na świecie rzeczy, które mnie inspirują. Jedne do pisania wierszy, inne do działania.
W najbliższym czasie podzielę się z Wami kilkoma takimi wierszami, obrazami, wydarzeniami, dzięki którym mój twórczy dobytek dość mocno urósł. Jeśli chodzi o poezję, to niektóre utwory zachwyciły mnie, kiedy były omawiane na lekcjach języka polskiego, natomiast jest kilka wierszy, które znalazłam przypadkiem i skradły mi serce samym już tytułem.
Czasem mówię o sobie ironicznie „Mistrzyni tytułów”, ponieważ mam ogromny problem z nadawaniem nazw moim wypocinom. Znajdą się takie wiersze jak: „Ty i ja – koniec” czy „Życie”, czyli tytuły, które wręcz odpychają. Ale mam też kilka tytułów, z których jestem dumna – z pewnością podzielę się nimi w przyszłości.
Co inspiruje Was, moi (na razie nieliczni) czytelnicy?
Pozdrawiam,
zielonamalpa