Opis z okładki: Podczas prac rozbiórkowych w Dolnym Manhattanie robotnicy dokonują w jednej z piwnic szokującego odkrycia znajdują szczątki kilkudziesięciu osób poćwiartowanych ponad sto lat temu przez nieznanego masowego zabójcę. Okazuje się, iż budynek był niegdyś siedzibą jednego z popularnych w XIX wieku gabinetów osobliwości, miejsc tłumnie odwiedzanych przez widzów spragnionych niezwykłości i okropieństw. Śledztwo, w trakcie którego agenta FBI Pendergasta wspomagać będą młoda archeolog Nora Kelly oraz Bill Smithback, dziennikarz New York Timesa, poprowadzi bohaterów z centrum Manhattanu do zakurzonych archiwów muzealnych. Według odnalezionych zapisków u schyłku XIX wieku działał w Nowym Jorku szalony lekarz, który dokonywał przerażających eksperymentów medycznych na ludziach.
Teraźniejszość jednak okazuje się równie groźna jak przeszłość, w miarę postępów śledztwa bowiem miastem wstrząsa fala niewyobrażalnie okrutnych zabójstw, łudząco podobnych do tych sprzed ponad stu lat.
Koszmar powrócił…
Gabinet osobliwości zaliczyłabym do gatunku powieści sensacyjnej z elementami kryminału. W przypadku filmów zazwyczaj jest to strzał w dziesiątkę, w książkach różnie bywa. Będąc w bibliotece szukałam książki ciekawej i niewymagającej. Jakaś dziwna siła przyciągnęła mnie do regału zatytułowanego sensacja/kryminał/thriller i kazała sięgnąć po to dość opasłe tomiszcze, jak na moje oczekiwania tamtego dnia.
Nie wydaje mi się, abym kiedykolwiek miała okazję czytać książkę napisaną przez dwóch autorów, chyba, że zaliczyć można tu Zaczarowaną zagrodę autorstwa małżeństwa Centkiewiczów, którą kojarzę z podstawówki. Oczekiwałam po dwóch autorach jakiegoś „rozdwojenia jaźni” i na początku doszukiwałam się różnych stylów w poszczególnym podrozdziałach, ale po kilkudziesięciu przestałam zwracać na to uwagę. Trzeba wziąć pod uwagę, że w powieściach rozdziały dotyczące poszczególnych bohaterów mogą różnić się stylem i językiem, dlatego trudno wyróżnić tu fragmenty napisane przez poszczególnych autorów. Szczególnie, gdy postaci bardzo różnią się pochodzeniem i wychowaniem. Takie zróżnicowanie języka zawsze doceniam.
Jak się okazuje Douglas Preston i Lincoln Child, czyli autorzy Gabinetu osobliwości, napisali razem ponad 20 książek, które składają się na dwa cykle i kilka osobnych utworów. Patrząc na dorobek Douglasa Prestona widzę po tytułach, że pisze on głównie powieści o przeszłości i dinozaurach, a konkretnie można te utwory zaliczyć do literatury faktu. Myślę, że mieszanka obu autorów to, obok doskonale skonstruowanego głównego bohatera, zasadnicza zaleta tej powieści. Preston był najprawdopodobniej odpowiedzialny za całą historyczną otoczkę powieści, co łatwo mogę uzasadnić, zerkając na jego wykształcenie.
Najbardziej interesującą postacią w powieści jest Pendergast. Agent FBI, o którym wiemy tak mało, że nawet jego imię owiane jest tajemnicą. Sprawdziłam w Internecie i jego imię w którejś powieści się pojawia, ale nie chciałabym nikomu psuć niespodzianki. Powiem tylko, że charakter bohatera jest równie intrygujący, co jego imię.
Dajcie znać, co sądzicie o tej powieści? Jak myślicie, warto poznać całą serię?
Informacyjnie:
Tytuł: Gabinet osobliwości
Autor/rzy: Douglas Preston, Lincoln Child
Nazwa cyklu: Pendergast
Tom cyklu: 3
Rok powstania: 2005
Liczba stron: 600
Wydawnictwo: G+J
Ocena na lubimyczytac.pl: 7,3
