Drobinki nieśmiertelności, czyli exegi monumentum z popkulturą w tle

Drobinki nieśmiertelności, czyli exegi monumentum z popkulturą w tle

Podróż to częsty motyw powieści, dlatego nie dziwię się, że Jakub Ćwiek postanowił wraz z ekipą wyruszyć w podróż po Stanach Zjednoczonych. Jednym z efektów tego przedsięwzięcia jest książka Przez stany POPświadomości, którą chcę przeczytać, i Drobinki nieśmiertelności, czyli zbiór opowiadań inspirowanych.

Drobinki nieśmiertelności – Jakub Ćwiek

Jakub Ćwiek kojarzy mi się przede wszystkim z polską fantastyką i pewnie z tego powodu nie miałam jeszcze okazji poznać na własnej skórze jego twórczości. Drobinki nieśmiertelności, podobnie jak Przez stany POPświadomości, nie mają z fantastyką zbyt wiele wspólnego. Drobinki… są zbiorem opowiadań, powstałych pod wpływem inspiracji drobnostkami napotkanymi po drodze.

Każde opowiadanie jest inne. Jedne dotyczą współczesności, inne sięgają kilka lat wstecz, a niektóre cofają się w czasie o spory kawałek. Jednak ich elementem wspólnym jest niezwykła melancholia płynąca ze stron. Melancholia ta nie jest jednak zwyczajna, bo dotyczy miejsc i czasu, w których nie przyszło nam żyć. Miejsca te są odległe fizycznie, ale przez naszą mocno zamerykanizowaną popkulturę łatwo jest się w nich odnaleźć. Myślę, że między innymi to chciał pokazać autor.

drobinki nieśmiertelności jakub ćwiek

Do każdego opowiadania autor dodał mapę Stanów Zjednoczonych z zaznaczonym miejscem, którego dotyczy. Pozwoliło to zlokalizować miejsce akcji, nawet jeśli nie było ono bezpośrednio wspomniane w treści. Mapki te dodatkowo opatrzone zostały małymi obrazkami, które poza lokalizacją wymuszają pewne skojarzenia z danym miejscem.

Ponieważ każde z opowiadań zostało zainspirowane przez jakieś wydarzenie, dialog lub komentarz, na końcu każdego tekstu Jakub Ćwiek podzielił się, czym się przy danym opowiadaniu zainspirował. Te krótkie wzmianki były nieraz naprawdę zaskakujące. Naszła mnie myśl, że skoro tak drobne wydarzenia potrafią zainspirować autora do napisania opowiadania, to z pewnością pisanie książek nie sprawia mu większych problemów.

Dla kogo to książka?

Drobinki nieśmiertelności to książka, którą mogą się cieszyć osoby zafascynowane Stanami Zjednoczonymi i ich popkulturową magią. Z opowiadań płynie spora dawka wiedzy o obyczajach oraz specyfika różnych wspomnianych społeczności. Najważniejsze jednak, że ludzie, stworzeni zaledwie na kilkunastu stronach, stają się niemal namacalni.

drobinki nieśmiertelności jakub ćwiek

Choć nie jestem wielką fanką opowiadań i podobnych im krótszych form literackich, od czasu do czasu znajduję coś, co chwilowo moją niechęć przełamuje. Drobinki nieśmiertelności właśnie to zrobiły. Myślę, że amatorzy opowiadań tym bardziej docenią melancholijną zawartość książki.

Jako osoba dość mocno związana z amerykańską popkulturą, doskonale bawiłam się, wyszukując nawiązania i tytuły. Moim ulubionym była wzmianka o Buffy, postrachu wampirów, który nie ukrywam, jest w czołówce moich ulubionych seriali mimo, że powstał 21 lat temu.

Podsumowanie

Drobinki nieśmiertelności to zbiór opowiadań, po który zdecydowanie warto sięgnąć. Teksty napisane prostym, ale wymownym językiem przyciągają uwagę i przenoszą umysł za ocean. To świetna pozycja dla amatorów krótkich form i miłośników amerykańskiej popkultury.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa