James Bond wyrusza w szeroki świat, aby odnaleźć zabójcę agenta 009. Gdzie misja poniesie go tym razem? Kto stoi za morderstwem agenta? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w Ośmiorniczce.
Ośmiorniczka
Rok produkcji: 1983
- Nazywam się Bond. James Bond. – Bond przedstawił się w ten sposób, kiedy został zapytany o swą godność.
- Martini z wódką. Wstrząśnięte, nie mieszane. – Nie udało mi się wyłapać ulubionego trunku Bonda, natomiast raczył się on innymi rodzajami alkoholu.
James Bond powróci w… – Zabójczy widok (From a view to kill)
W NRD zostaje zamordowany klaun, który okazuje się agentem 009 w przebraniu. Zanim umiera, udaje mu się zanieść złote jajo do domu szykującej się do wyjścia damy. James Bond musi odnaleźć człowieka odpowiedzialnego za śmierć kolegi po fachu. Wpada na trop przemytników kosztownej biżuterii oraz odkrywa plan generała Orłowa. Agent 007 musi ochronić świat przed wybuchem trzeciej wojny światowej.
Po aktorce grającej Moneypenny widać upływ czasu. Nawet Bond woli flirtować z jej młodszą asystentką, pozostawiając dla starej znajomej resztki szarmancji.
Mieliśmy okazję poznać nową odsłonę M. W tę rolę wcielił się Robert Brown. Szczerze mówiąc, nie przekonał mnie do siebie. Być może chodzi o przyzwyczajenie, bo poprzedni aktor odgrywał tę rolę sporo lat i po takim czasie niełatwo jest patrzeć na inną twarz.
Bond znów powrócił do garniturów i, jak widać, do dawnej kobiety. Maud Adams, grająca tutaj rolę Ośmiorniczki, wystąpiła już jako Andrea Anders w Człowieku ze złotym pistoletem. Bond i jego ekipa mieli możliwość wykorzystania dużej ilości gadżetów, z których kilka wydaje się absurdalnymi.
W filmie zobaczyć można było podzielone Niemcy. Oczywiście nie w sposób bezpośredni. W tle przewijało się sporo wątków związanych z ówczesną sytuacją polityczną w Europie, czyli podziały, zimna wojna i ogólny strach spowodowany niepewnością. Tym razem niebezpieczeństwo przyszło od strony Związku Radzieckiego, a właściwie jednego z generałów, który miał wypaczony pogląd na świat.
Było w filmie kilka elementów, które wydawały się niepotrzebne, jak na przykład krzyk „Tarzana” podczas skakania od liany do liany, czy dziwny „rosyjski” akcent generałów radzieckich. Z drugiej strony sporo elementów poprawiło odbiór poprzez urealnienie postaci. Takim elementem było skończenie się nabojów w broni Bonda.
Film ten ma sporo zalet, do których należy między innymi postać Kamala Khana, który nie jest głównym antagonistą Bonda, ale więcej czasu spędza na ekranie niż generał Orłow. Nie można również nie wspomnieć o hindusie Gobinda, który pod swoim turbanem ukrywa znajomość indyjskich sztuk walk i pewnie sporo gadżetów pozwalających mu zabijać wrogów.
Ośmiorniczka jest niestety przedostatnim filmem z Rogerem Moorem. Spójna fabuła i wartka akcja nie pozwalają się widzowi nudzić, trzymają jego uwagę na wodzy i kuszą piękną scenografią.
Dla zainteresowanych: Ośmiorniczkę będzie można zobaczyć w telewizji 28. lipca na kanale TVP2 o 21:55


