wydawnictwo Insignis

Kulawe konie, czyli wykluczeni agenci pokazują pazurki

Jeśli chodzi o literaturę szpiegowską, nie miałam z nią do tej pory do czynienia. Choć jestem fanką przygód agenta 007…

5 lat ago

Niewyjaśnione okoliczności, czyli skalpelem przez życie i śmierć

Odkąd przeczytałam Trupią farmę, miałam ochotę na coś w podobnej tematyce. Aż sama się dziwię, że zajęło mi to ponad…

8 lat ago

Zgadnij kto, czyli niesympatyczny detektyw w pokoju hotelowym

Czasem do książki przyciąga mnie coś nienamacalnego. W momencie, kiedy zobaczyłam okładkę Zgadnij kto, wiedziałam, że chcę przeczytać tę powieść.…

8 lat ago

Tekst, czyli jak niebezpieczna jest kradzież smartfona

Nazwisko Glukhovsky kojarzy się głównie z trylogią Metro, której swoją drogą jeszcze nie przeczytałam. Sam autor ponoć tworzy dość mało…

9 lat ago

Podsumowanie grudnia, czyli koniec bez przytupu

Zeszłoroczny grudzień był nad wyraz niezimowy tym razem. Nie udało mi się przeczytać świątecznej książki (zaledwie jedno opowiadanie) ani obejrzeć…

9 lat ago