Lubię sięgać po debiuty, bo pozbawiam się wtedy wszelkich uprzedzeń. Nie znam stylu pisania autora, nie wiem, jak bardzo mnie…
Tegoroczny październik okazał się dla mojego samopoczucia jeszcze bardziej nieprzyjemny niż wrzesień. Myślałam, że nic nie zdołuje mnie bardziej, ale…
Ostatnim polskim kryminałem, po jaki sięgnęłam była prawdopodobnie książka Joanny Chmielewskiej. Od dziesięciu lat kompletnie nie chciałam czytać tego typu…
Ostatnio mam pecha do szpitali psychiatrycznych. Zobaczycie sami. Piekło otwarte zaprasza. (więcej…)
Czasem dostrzegamy coś kątem oka. Czasem podchodzimy bliżej. I czasem, ale tylko czasem, okazuje się, że było warto. Czy Herbatka…
Lipiec nie obfitował w kulturę jakoś bardzo mocno. Nie zmienia to jednak faktu, że muszę ten miesiąc jakoś podsumować. Więc…