Książki

Fragmenty zdarzeń, czyli ile może kryć przeszłość

Lubię sięgać po debiuty, bo pozbawiam się wtedy wszelkich uprzedzeń. Nie znam stylu pisania autora, nie wiem, jak bardzo mnie zaskoczy i czy w ogóle opis na tylnej okładce ma przełożenie na fabułę. Z taką czystą kartą sięgnęłam też po Fragmenty zdarzeń po tym, jak spotkałam autora na Wrocławskich Targach Dobrych Książek i skutecznie dałam się namówić na zakup.

Fragmenty zdarzeń – Wojciech Magiera

Fabuła

Sara Krejner przyjeżdża do małych Polspowic na pogrzeb wujka i po to, by pozamykać stare sprawy. Bardzo szybko zdaje sobie sprawę, że ktoś próbuje się jej pozbyć z wioski i najwyraźniej czegoś szuka. Sara, chcąc nie chcąc, rozpoczyna prywatne śledztwo, które prowadzi do odkrycia tajemnic mieszkańców a także rodziny jej zmarłego wujka.

Miejsce i czas akcji

Fragmenty zdarzeń przedstawiają historię dwutorowo. Jeden wątek ciągnięty jest w teraźniejszości i pokazuje zmagania Sary z prześladowcą oraz poszukiwania odpowiedzi. Drugi wątek odgrywa się w przeszłości w 1992 roku i eksploruje noc zaginięcia synka wujka Sary, jego poszukiwania, a pod koniec przenosi się niemal do teraźniejszości i zdradza, co wujek robił przez kilka ostatnich miesięcy swojego życia. Nie wszystko jest tu oczywiste i nie wszystko okazuje się takim, jak wydaje się na początku.

Wojciech Magiera umieścił fabułę powieści w małej miejscowości. To częsty zabieg w przypadku thrillerów kryminalnych. Na tyle częsty, że nieco zdążył mi się przejeść. Całe szczęście autor znalazł sposób, aby przedstawić realia Polspowic w nieco innym świetle. Stworzył on bowiem nie tylko małą miejscowość z hermetyczną społecznością, ale małą miejscowość aspirującą do bycia „mieściną” z dwiema społecznościami, niekoniecznie pałającymi do siebie sympatią. To świetne ujęcie tematu i wykorzystanie popularnego w literaturze (i nie tylko) motywu.

Bohaterowie

Główna bohaterka powieści to kobieta pewna siebie, nielubiąca gierek, ale też nie stroniąca od manipulacji, kiedy przyjdzie taka potrzeba. Sara jest kobietą znającą własną wartość i to się ceni w postaciach kobiecych tworzonych przez mężczyzn.

CZĘŚĆ SPOILEROWA
Jedyną obiekcję co do kreacji postaci Sary Krejner mam do jej sposobu radzenia sobie z traumatycznymi przeżyciami. Po usiłowanym na niej gwałcie, Sara kompletnie nie reaguje, od razu zbiera się do kupy i poza nawiązaniem do tej sytuacji w rozmowach, nie przeżywa tego wewnętrznie. Po żadnej kobiecie usiłowany gwałt nie spłynąłby tak od razu. W końcu pęka w nas jakaś żyłka i dajemy upust emocjom. Tu tego upustu niestety zabrakło.

Sara potrafi bardzo dobrze czytać ludzi. Lepiej niż co niektóry policjant, który jest w tym kierunku szkolony. Czasem bywa irytująca, ale nawet najlepsi z nas bywają.

Małe wady

Żaden debiut nie może obyć się bez wad. Mam wrażenie, że autor momentami chciał czytelnikowi zdradzić zbyt wiele, przez co niektóre dialogi w kontekście całej książki wydawały się nieco sztuczne. Mimo wszystko nie uważam wcale, że Wojciech Magiera jest złym pisarzem. Kiedy rozmawiałam z nim chwilę na stoisku, zdradził, że kolejna książka już się pisze. I jak tylko wyjdzie, na pewno ją przeczytam.

Przy okazji zdradzić mogę, że bardzo szybko rozwikłałam główny trzon tajemnicy, na której opierały się w większości Fragmenty zdarzeń. Po latach czytania kryminałów, oglądania filmów i seriali kryminalnych jestem na niektóre rzeczy mocno wyczulona i mało która książka jest w stanie mocno mnie zaskoczyć. Tu się to nie udało (mimo zapewnień autora). To akurat jest małą wadą jedynie w moich oczach, bo kiedy nie poczuje się aluzji już na początku książki, rozwiązanie tajemnicy sprzed lat może okazać się naprawdę szokujące i nie wykluczam zbierania szczęki z podłogi.

Podsumowanie

Fragmenty zdarzeń okazały się bardzo przyzwoitym thrillerem kryminalnym i świetnym debiutem, który nie wiadomo czemu, nie został przez wydawnictwo w żaden sposób nagłośniony. Cieszę się, że mimo średniego samopoczucia wybrałam się na Targi i dałam się wciągnąć na stanowisko wydawnictwa Vectra. Dobra książka umiliła mi kilka wieczorów i chwała jej za to, bo z moim tempem czytania prawdopodobnie będzie ostatnią skończoną książką w tym roku. Mam przy okazji nadzieję, że nazwisko autora obije się szerszym echem wśród książkoholików (i blogerów książkowych). Wojciech Magiera, przypominam tylko.

Zielona Małpa

View Comments

  • Uwielbiam książki kryminalne, z zagadkami i też nie wszystkie mnie zaskakują. Niemniej jednak po przeczytaniu recenzji widzę, że jest to całkiem udany debiut, więc chętnie sięgnę po tę książkę;)

  • Nie miałam okazji słyszeć wcześniej o tej książce, a wydaje się naprawdę interesująca. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się po nią sięgnąć ;)

  • Zainteresowałaś mnie :) Uwielbiam kryminały i jestem bardzo ciekawa czy udałoby mi się rozszyfrować zagadkę :)

    • Myślę, że to zależy od tego, ile kryminałów się czyta i jak duże jest zaangażowanie w szukanie odpowiednich szczegółów ;)

  • Kryminały to gatunek, po który rzadko sięgam. Nie to, że za nim nie przepadam, lecz jakoś mnie nie ciągnie do książek tego typu. Myślę jednak, że po ten debiut byłabym w stanie sięgnąć. Sądzę, że przypadłby mi do gustu. A co do promocji samej książki - czasami świetne tytuły nie mają tak dobrej promocji, a szkoda.

    • Ciekawe, ile świetnych książek przeszło nam koło nosa przez kiepską promocję.

  • Nie słyszałam wcześniej o tej książce niestety :( A zapowiada się naprawdę ciekawie! Mnie również już umieszczanie thrillerów w małych mieścianch nieco irytuje, ale skoro mówisz, że autor odszedł od schematów, czuję się zachęcona.
    Szkoda, że takie polskie debiuty przechodzą bez echa, ale cóż się dziwić, skoro, jak sama zauważyłaś, anwet wydawnictwom nie chce się ich promowac. Myślę, że tu zadanie nas, blogerów, by pomóc takim autorom wypłynąć!

    • Polecam w takim razie zajrzeć do biblioteki, a nuż okaże się, że książka tam będzie. Uważam, że warto wspierać debiutantów, szczególnie naszych własnych :) A Fragmenty zdarzeń są naprawdę trzymającą w napięciu lekturą :)

  • Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.

  • Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

1 rok ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

2 lata ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

2 lata ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago