Nie mogę dłużej odwlekać kulturalnego podsumowania roku 2017, bo w końcu nie zrobię go wcale. (więcej…)
Zeszłoroczny grudzień był nad wyraz niezimowy tym razem. Nie udało mi się przeczytać świątecznej książki (zaledwie jedno opowiadanie) ani obejrzeć…
Listopad co roku jest dla mnie ciężkim miesiącem. Zawsze spada mi samopoczucie, łapie mnie niemoc twórcza i nadużywam wtedy kawy,…
Tegoroczny październik okazał się dla mojego samopoczucia jeszcze bardziej nieprzyjemny niż wrzesień. Myślałam, że nic nie zdołuje mnie bardziej, ale…
Uwielbiam jesień, więc wrzesień co roku kojarzy mi się całkiem dobrze. Zapalam w końcu świeczki, dodaję cynamon do kawy, wyciągam…
Jestem inną osobą niż na początku sierpnia. A już na pewno różnię się od samej siebie z początku lipca tego…
Lipiec nie obfitował w kulturę jakoś bardzo mocno. Nie zmienia to jednak faktu, że muszę ten miesiąc jakoś podsumować. Więc…
Tegoroczny czerwiec jakoś mnie nie zachwycił. Generalnie zaczynałam go z perspektywą braku mieszkania na lipiec, braku pracy, niedokończoną pracą magisterską…
Piękny miesiąc maj został przeze mnie wykorzystany na miarę moich tegorocznych możliwości. Z czterech (albo pięciu - jeśli liczyć przedłużony…
Ten kwiecień zdecydowanie nie był najlepszym miesiącem w moim życiu. Ale zdecydowanie udało mi się zachować równowagę w czytaniu i…