Wszystkiego można się nauczyć. Jeśli się odpowiednio mocno chce. Ja nauczyłam się lubić lekkie i humorystyczne kryminały. A stało się to przy czytaniu trzeciego tomu przygód Gucia i Solańskiego o tytule Strzały nad jeziorem.
Szymon Solański wykorzystuje pieniądze, które zdobył dzięki poprzedniej sprawie. Róża w tym czasie przebywa w Barlinku… na obozie odchudzającym. To jednak nie pełnia jej wrażeń, ponieważ dodatkowo bierze udział w pewnym ciekawym odkryciu i zostaje oskarżona o zabójstwo.
Solański z Guciem ruszają na pomoc koleżance. Ktoś musi udowodnić niewinność Kwiatkowskiej i znaleźć prawdziwego sprawcę.
W międzyczasie Szymon nękany jest anonimowymi telefonami.
Zamordowana została osoba, która od wielu lat nie mieszkała już w Barlinku. Ale jednak lokalni ludzie znali ją i nawet w różny sposób zostały przez nią skrzywdzone. Przez to tajemnice mieszkańców Barlinka mogą zostać obnażone, a nikt nie broni swoich tajemnic bardziej, niż członkowie społeczności na tyle małych, że każdy każdego przynajmniej kojarzy z widzenia.
Intryga oraz motyw zostały zawiązane doskonale. Wprawdzie moje wprawne oko tym razem przechytrzyło autorkę i od razu wypatrzyło sprawcę, ale gdybym wcześniej nie spotkała się z podobnym wątkiem, mogłabym do samego końca błądzić jak dziecko we mgle. I choć dość wcześnie rozwiązałam zagadkę, dużą przyjemność sprawiało mi dalsze śledzenie historii. Z motywem miałam nieco większy problem, ale pod koniec i on zaczął mi świtać w głowie.
Chyba w końcu udało mi się poprzestawiać niektóre szafki w moim małpim móżdżku, ponieważ nawet spodobał mi się humor w powieści Strzały nad jeziorem. Może to kwestia przyzwyczajenia, albo czytania kolejnej książki pisanej podobnym językiem pod rząd, ale naprawdę pod względem humoru nie mam się czego doczepić.
Humor też nie odebrał całej powagi niektórym sytuacjom, co zawsze stanowi dla mnie problem w jakiejkolwiek literaturze z dużą obecnością zabawnych sytuacji, odzywek i zbiegów okoliczności. Dlatego właśnie uwielbiam Buffy, postrach wampirów. Tam humor miesza się z dramatyzmem i pozwala rozładować sytuacje śmiertelnie niebezpieczne dla bohaterów. Bo zmieszanie humoru z czymś poważniejszym dotyczy nie tylko książek, ale też filmów i seriali.
Naprawdę doceniam, kiedy dwójka protagonistów ma długo dość nieokreślone relacje. W przypadku serii książkowej trzy tomy to już całkiem dobry wynik. Relacja między Różą a Szymonem jest dość napięta już od końca Tajemniczej śmierci Marianny Biel.
Dodatkowo Róża postanawia wziąć się za siebie i w końcu zrzucić zbędne kilogramy, aby nie tylko podnieść sobie samoocenę, ale także mieć szansę pokazać Solańskiemu, że tkwi w niej kobieta. Oczywiście zrzucenie wagi to niezwykła mordęga, która może pójść w niwecz przez jeden dzień słabości do ciastek. Ale sprawność fizyczna i powodzenie u mężczyzn rekompensują Róży wszystkie niedogodności.
Solański natomiast próbuje poradzić sobie z tajemniczymi telefonami, którymi ktoś męczy go od jakiegoś czasu. Dodatkowo wydaje pieniądze, które w dużej ilości spłynęły do niego po rozwiązaniu sprawy w Zbrodni nad urwiskiem. A ludzie, rekiny biznesu, pomagają mu w tym, namawiając na różne „luksusy”. Z tego nie jest zadowolony Gucio, bo przeważnie im droższy samochód, tym mniej miejsca na tylnym siedzeniu i tym ciaśniej dla niego.
Strzały nad jeziorem okazały się do tej pory najprzyjemniejszym tomem przygód Gucia i Solańskiego (i Róży). Przeważał tu klimat miasteczka wakacyjnego, nieco zapomnianego przez ludzi na rzecz plaż na całym świecie. A trochę poczułam się jak podczas czytania książek z serii Pan Samochodzik.
Książkę polecam, szczególnie latem, kiedy doskonale zgrywa się z upałami i można wyciągnąć z niej pełnię klimatu.
Czytałeś Strzały nad jeziorem? A może któryś z poprzednich tomów Kryminału pod psem?
Jakie lekkie kryminały polecasz na wakacje?
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat
O pierwszym tomie Tajemnicza śmierć Marianny Biel przeczytasz na blogu.
O drugim tomie Zbrodnia nad urwiskiem przeczytasz na blogu.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.