Tajemnicza śmierć Marianny Biel, czyli zbrodnia z humorem

Tajemnicza śmierć Marianny Biel, czyli zbrodnia z humorem

Ostatnim polskim kryminałem, po jaki sięgnęłam była prawdopodobnie książka Joanny Chmielewskiej. Od dziesięciu lat kompletnie nie chciałam czytać tego typu literatury, mimo że kryminał należy do moich ulubionych gatunków. Nie dogadałam się z Joanną Chmielewską (poza przewspaniałym Nawiedzonym domem) i zrezygnowałam z bliższego poznawania polskich pisarek kryminalnych. Nie czytałam nawet żadnej książki Katarzyny Bondy, o której tyle słyszę. Jednak mój wzrok przykuła okładka powieści o jakże bezpośrednim tytule – Tajemnicza śmierć Marianny Biel. Piękna ceglana kamienica na niebieskim tle i pies jako jeden z głównych bohaterów. Postanowiłam więc po latach dać jeszcze jedną szansę polskim pisarkom kryminalnym.

Tajemnicza śmierć Marianny Biel

FABUŁA

Były policjant, Szymon Solański, przeprowadza się do dość obskurnego familoka w Chorzowie, gdzie otwiera też maleńką agencję detektywistyczną. W ramach autoterapii przygarnia ze schroniska psa Gucia, który okazuje się nie gorszym detektywem niż jego pan. Dziwnym zbiegiem okoliczności w piwnicy familoka Szymon już pierwszego dnia znajduje zwłoki Marianny Biel, przebrzmiałej lokalnej aktorki. Policja niemal natychmiast uznaje śmierć kobiety za nieszczęśliwy wypadek, ale Solański czuje, że ktoś musi być za to odpowiedzialny. Rozpoczyna więc własne śledztwo z Guciem przy boku.

Akcja powieści toczy się w Chorzowie, w większości w starym familoku sąsiadującym z nowoczesnym kompleksem mieszkaniowym. W kamienicy, do której przeprowadził się Solański z Guciem, mieszka też cała masa ciekawych indywiduów. Na samym początku książki został umieszczony rysunek z rozpiską, który lokal należy do kogo, co szczególnie na początku okazało się sporym ułatwieniem. Co do samego miasta, to bywałam tam kilkakrotnie, ale chyba zawsze w samym centrum, więc ciężko mi określić, czy klimat Chorzowa został oddany odpowiednio. Zawsze trochę obawiam się, że moja wyobraźnia o miejscu, w którym jeszcze nie byłam zostanie spaczona. Jeszcze większy strach odczuwam w przypadku miejsc znanych przynajmniej pobieżnie.

BUDOWA

Tajemnicza śmierć Marianny Biel ma tak na prawdę dwóch głównych bohaterów, Szymona i Gucia. Każdy rozdział dzieli się na część psa i część człowieka. Gucio wypowiada się zawsze w pierwszej osobie, natomiast perspektywa Szymona zostaje przedstawiona w trzeciej osobie. I tak, jak w przypadku psa doskonale wczuwałam się w bohatera, w jego ekscytację, strach, głód, tak z Szymonem miałam pewne problemy. Nie kupiłam jego postaci i wewnętrznych rozterek. Ale z czasem i do tego udało mi się przywyknąć.

Rozdziały zatytułowane zostały psimi powiedzeniami, przysłowiami, co uważam za urocze, szczególnie, że w samej treści książki także pojawiały się nawiązania do gatunku jednego z bohaterów. A to Gucio pomyślał “psia kość”, a to zaczął z niechęcią węszyć za swoimi śmiertelnymi wrogami – kotami. W całej powieści tego typu nawiązań było naprawdę sporo i nawet miałam wrażenie, że mniej znaczy więcej i trochę jednak ograniczyłabym ich ilość. Wtedy każde z użytych miałoby większą moc i nie przyzwyczaiłabym się do nich zbyt szybko.

SPRAWA KRYMINALNA

W ramach przybliżenia czytelnikowi sytuacji ofiary, autorka zastosowała w książce retrospekcje. Opisy przeszłości pojawiły się w połowie książki znikąd i wyskakiwały gdzieniegdzie aż do końca. Szczerze mówiąc, niewiele więcej z nich wynikało, aniżeli było możliwe wyciągnięcie z same fabuły. Stanowiły one jednak miły przerywnik między kolejnymi napadami głodu Gucia.

Sam Solański mozolnie zdobywał kolejne poszlaki i nie do końca chyba wiedział, do czego zmierza. Samo początkowe stwierdzenie, że śmierć Marianny Biel nie jest wypadkiem, wzięło się tak naprawdę znikąd. Szymon po prostu postanowił udowodnić, że coś z policjanta jeszcze w nim zostało i uznał, że musiało to być morderstwo.

Rozwiązanie czterech liter nie urywa, jest poprawne, dość logiczne i odpowiednio niebezpieczne dla Solańskiego. Za to samo zakończenie okazało się intrygujące.

OSTATNIE KILKA SŁÓW

W książce znalazłam całe mnóstwo nawiązań do literatury i filmu, szczególnie do kryminałów wszelkiego rodzaju. Każdy taki element budzi we mnie niewielką ekscytację i aż zmusza do dalszego czytania i znajdywania kolejnych znanych mi tytułów i nazwisk. Pod tym względem każdy amator kryminału powinien poczuć się mile połechtany.

Choć moja opinia o książce Tajemnicza śmierć Marianny Biel nie jest zbyt entuzjastyczna, nie mogę powiedzieć, że mi się ona nie podobała. Spędziłam z nią kilka przyjemnych popołudni i ostatecznie wywarła ona na mnie pozytywne wrażenie. Brak “hurra” może wynikać trochę z faktu, że nie do końca podszedł mi humor w książce, co zazwyczaj bywa problematyczne w komediach, szczególnie tych kryminalnych. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek skreślał tę książkę przez brak mojego entuzjazmu. Ja sama planuję sięgnąć po kolejny tom, czyli Zbrodnię nad urwiskiem już niedługo.

A czy dam szansę innym polskim pisarkom kryminalnym? Zapewne tak.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Publicat

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail
  • DonBolano

    Ciekawe. Piesek się wypowiada? Ale nie rozmawia ze swoim Panem chyba?

  • Patrycja Czubak

    Bonda czeka na mnie na mojej półce. Jestem ciekawa jak wypadnie, jeżeli chodzi o przedstawioną prze Ciebie propozycje raczej mnie nie zachęciła.

  • Ta przygoda czytelnicza jeszcze przede mną, ciekawe jak mnie podejdzie humor. 🙂

  • Na szczęście nie rozmawia. To byłoby chyba odrobinę zbyt dziecinne jak na kryminał 🙂

  • Nie każdemu się spodoba, bo humor może nie każdemu podejść. Sama też nieco sceptycznie podeszłam do książki.

  • To zawsze jest loteria 🙂

  • DonBolano

    No ale przekazywanie myśli zwierzęcia czytelnikowi to chyba dość nietypowa sprawa 😉

  • Patrycja Czubak

    Masz rację 🙂

  • Jeśli w księgarni widzę kryminał, który wygląda interesująco, patrzę na wydawnictwo. Od Dolnośląskiego biorę wszystko jak leci, jeszcze się nie zdarzyło, żebym poczuł rozczarowanie ich pozycjami. Pies jako jeden z głównych bohaterów to bardzo ciekawy pomysł, ale i wielkie wyzwanie dla autorki! Musze przeczytać kryminał i dowiedzieć się, jak to wyszło! 🙂

  • Nie bez powodu komedia jest jednym z najbardziej wymagających gatunków 🙂

Comments are closed.

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa