Categories: Bez kategorii

Zeszłoroczny śnieg

Kiedy byłam jeszcze mała i nie rozumiałam świata praktycznie w ogóle, zdarzało mi się mieć jakiś dziwny pomysł. Taki jest w końcu umysł dziecka: pełen ciekawości i pomysłów.

Lubiłam zimę. Wręcz uwielbiałam. I kiedy tylko pojawił się pierwszy śnieg, chciałam zostawić sobie trochę na później. Wyszłam więc na podwórko i zebrałam dość dużą kulkę, uklepałam w dłoniach. Później zadowolona z siebie zaniosłam śnieg do zamrażarki. Moja mama nieźle się zdenerwowała, kiedy chciała coś zamrozić, a po prostu nie było na to miejsca.

Taka właśnie jestem. Przywiązuję się do wszystkich niewielkich wydarzeń, ludzi spotykanych gdzieniegdzie i przedmiotów bez większego znaczenia. Jestem jak worek, do którego ktoś ciągle wrzuca nowe elementy. Jak ten zeszłoroczny śnieg, którego już nie ma i nie poświęcam mu mojego czasu. On jednak gdzieś tam jest.

 

A jakie Wy mieliście pomysły, kiedy byliście jeszcze dziećmi?

Zielona Małpa

View Comments

  • Hym... Ja zawsze byłam spokojnym dzieckiem.. Ale kochałam zimę, nienawidziłam lata xD Tak mi w sumie zostało do dziś.. A ostatnio, w marcu, obudziło się we mnie dziecko, bo... Ulepiłam bałwana punka! :D

    P.S. Dziękuję za komentarz u siebie.. ^^

  • Hahaha skąd ja to znam. Tez miewałam dziwne pomysły, czasami było śmiesznie, a czasami doprowadzaly rodziców do lez gdy np. przychodziłam w podartych spodniach dumna z tego, że zjechałam z olbrzymiej górki na rolkach, co gdy teraz codziennie mijam tą górkę to sie zatanawaim dlaczego ja wtedy nie zginęłam. Chyba cos czuwało nademną ;)

  • na zamrażanie śniegu w dzieciństwie nie wpadłam, babcia mi zawsze mówiła, że od drożdży się rośnie, to potrafiłam jeść takie drożdże spożywcze podczas gdy mama robiła ciasto, bo chciałam być duża i zostać znaną i dobrą siatkarką :) dzieciństwo to piękny czas, tylko szkoda, że to tak szybko minęło...

  • Też kiedyś chciałam zostawić sobie trochę śniegu "na potem", ale niestety zawsze ktoś mnie zniechęcał do jego wykonania... To znaczy - babcia i mama, bo po co trzymać śnieg w zamrażarce, skoro niektóre rzeczy się już tam nie mieszczą? A tak to nie pamiętam jakichś dziwnych rzeczy, które wyprawiałam dobre kilkanaście lat temu, aczkolwiek byłoby to ciekawe do powspominania :)

  • Też zamrażałam śnieg w zamrażalce : ) Chyba każde dziecko tak miało - próbowało śnieg itp. chociaż każdy wiedział, że zbyt czysty On nie jest :D
    Pozdrawiam !

  • Witam. Odwiedzam Twój blog i bardzo podobają mi się Twoje wpisy. Widzę, że prowadzisz swój blog z sercem i dlatego nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Zasady tego konkursu/zabawy są banalnie proste, wejdź na mój blog, odszukaj siebie wśród nominowanych, przeczytaj zasady i odpowiedz na pytania :-)
    Pozdrawiam.

  • Kochałam karmić łabędzie razem z mamą, nie zapomnę do końca życia bólu jaki mi towarzyszył kiedy jeden z nich mnie dziabnął w palec. Nauczyłam się czytać dopiero w szkole, ale jako mała dziewczynka lubiłam wymyślać historie, otwierałam książki, patrzyłam na obrazki i na głos opowiadałam losy bohaterów (do tej pory kocham opowiadać). Lubiłam zawiązać chustę na głowie, wziąć wałek w rękę i śpiewać do telewizora. Szalone zabawy z rodzeństwem, nie raz udało mi się oberwać za moje niektóre pomysły. Musiałam każdego psa na ulicy pogłaskać i kotka oczywiście, lubiłam je gonić jak nie chciały się przytulać. No i moje ukochane, co mi do dzisiaj zostało, rysowanie. Troszeczkę inaczej teraz rysuję, ale gdy otwieram segregatory ze starymi pracami to się wzruszam. Miałam rewelacyjne dzieciństwo, wspominam je z uśmiechem na twarzy.

    Z takich moich dziwactw, to strasznie wstydziłam się swojego taty, zawsze się rumieniłam i nie wiedziałam, co powiedzieć. W ogóle taka wstydziocha ze mnie kiedyś była, tylko dla dzieci byłam otwarta.

    Pozdrawiam i przesyłam wenę.

  • Hej. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) Wejdź do mnie i zobacz o co chodzi w tej zabawie : ) Pozdrawiam i mam nadzieję, że weźmiesz udział :)

  • Hej no, kulka fajna rzecz!!! Chciałabym zobaczyć minę Twojej mamy, jak chcę coś włożyć do zamrażalki a nie ma miejsca. - Możesz wyjąć tą kulkę..? -NIE!!! Hehe. Ja to pamiętam jak zbierałam kamienie. Wszystko do mojego pokoju, bo twierdziłam, że każdy jest piękny i będzie im zimno na dworze. Przestałam je zbierać, gdy mama mi powiedziała, że kamienie to ziemia, a roślinki umrą bez ziemi. Wtedy wszystko wywaliłam przez okno. Z trzeciego piętra, cała ja. Pozdrawiam, 3maj się -> Beatrycze.

  • Ciekawe miałaś pomysły :) Ja uwielbiałam chować się pod stołem i tam wymyślałam swoje historyjki. Do dziś je wymyślam, ale pod stołem już trochę dziwnie mi się kryć... ;) Pozdrawiam!

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

11 miesięcy ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

1 rok ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

1 rok ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago