Nie mam dziś kompletnie pomysłu, o czym mogłabym napisać. No w sumie to jest wiele takich rzeczy, ale dopadł mnie twórczy leń.
Dziś pierwszy raz w życiu jadłam szparagi. Bałam się ich trochę, bo nie wiedziałam, czy będą mi smakować, a student jedzenia nie wyrzuca, więc nawet przy negatywnym odbiorze musiałabym je zjeść. Stwierdziłam jednak, że raz się żyje i przyrządziłam je mniej więcej według przepisu, który napisał mi bloger, podpisujący się jako SMACZNY TURYSTA. Często zerkam na jego bloga, jeśli ktoś byłby zainteresowany kulinarnymi podróżami, link jest po prawej stronie.
Nie mam zielonego pojęcia, czy zrobiłam wszystko dobrze, bo najzwyczajniej w świecie nie wiem, jak miało wyjść. Ale smakowało. I jeszcze żyję. Moja współlokatorka też. Myślę, że jeszcze skuszę się na szparagi, bo to całkiem miła odmiana od mojej zwyczajnej diety.
Może pójdę na Noc Grilli organizowaną właśnie dzisiaj. Niekoniecznie żeby się znów najeść, ale żeby się dobrze pobawić.
Tymczasem pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Dzięki za tyle miłych słów. Jako szparagożerca bardzo się cieszę, że kogoś zaraziłem smakiem szparag. I myślę, że do końca sezonu, jakieś przepisy jeszcze wrzucę. A dla Ciebie jeszcze jeden specjalny studencki przepis. Jak obierzesz szparagi i zostaną Ci końcówki i skórki nie wyrzucaj ich. To jest tzw. szparagowy złom. Wrzuć do wody i gotuj (przed obraniem umyj), dopraw odrobiną soli i cukru i gotuj ok. 20 minut. Powinnaś poczuć lekki smak szparag. Wyciągnij złom szparagowy i zaciągnij lekko koncentratem pomidorowym (lepiej przesmażonymi na maśle świeżymi pomidorami, ale to ma być studencki przepis) i podawaj z makaronem nitki. Ten lekko "odchudzony" przepis jest inspiracją z zupy, którą przygotowuje szparagowy mistrz z Poznania Janusz Masztalerz, szef kuchni w restauracji Hotelu Rzymskiego.