PKP zawsze jest w stanie mnie zaskoczyć. Negatywnie oczywiście.
Wiedziałam, że powrót do domu na długi weekend majowy nie będzie bajką, ale tym razem niektórzy ludzie latali po stacji jak osy. Spytacie pewnie dlaczego? Otóż nasze wspaniałe Koleje zamknęły część kas biletowych z tej okazji. We wtorek po południu, kiedy wracało chyba najwięcej osób. Oto dowód:
Kolejka, którą widać po prawej stronie, ciągnęła się tak, że aż skręcała. Całe szczęście, że ja bilet kupiłam dzień wcześniej, bo inaczej czekałabym pewnie do rana. Taki niestety „urok” PKP.
Pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Czyli klasyka?
Ps. U mnie na blogu czeka na Ciebie przepis na szparagi... z dedykacją