Dziś będzie krótko o pewnym filmie.
Ponoć taki drobiazg jak trzepot skrzydeł motyla, może spowodować tajfun na drugiej półkuli.
Dziś obejrzałam sobie z moim chłopakiem jeden z moich ulubionych filmów: Efekt Motyla.
Ostatni raz oglądałam go jeszcze w gimnazjum, więc miło było odświeżyć sobie pamięć.
Fabuła filmu opiera się na dostosowanej do życia codziennego teorii chaosu, a bardziej na konkretnej jej części, zwanej efektem motyla. Na chłopski rozum chodzi o to, że niewielkie zmiany w jednym miejscu mogą wywołać jakieś zjawisko w całkiem innym. W filmie ma to takie znaczenie, że zmiana zachowania, słowa, czyny na różnych etapach życia mają wpływ na całą przyszłość.
Film polecam osobom szukającym interesującej fabuły, podróży w czasie i wpływie wydarzeń na psychikę.
Pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…