Jednym z utworów, które zawsze kojarzą mi się z okresem końca podstawówki i początku gimnazjum, to Droga Pani Sąsiadko kabaretu OT.TO. Znalazłam go na płycie z jakiejś gazety i męczyłam wszystkie pięć piosenek w kółko razem z koleżanko.
Kto nie zna, to proszę:
Piosenka, moim zdaniem, jest świetna. Łatwo wpada w ucho, tekst sam się zapamiętuje po kilku przesłuchaniach. Po tylu latach pamiętałam wszystkie słowa.
W utworze bardzo dobrze wyolbrzymione są cechy rozmowy między lubiącymi się starszymi sąsiadkami.
Frazy: „ja wracam od lekarza”, „powiem, co mnie boli”, „co też pani mówi” i „muszę zmienić kropelki” od razu kojarzą się nam ze starszymi ludźmi. Również zainteresowanie życiem innych:
Czy ta spod siódemki znów się z kimś bzykochała?
Ciągle do niej przychodzą co jeden to lepszy
Widziałam raz przez okno jak łysy się z nią objął
Również podoba mi się fragment:
I przechodziłam właśnie obok takiej grupy
młodzieży co wierzy
że zmierzy się z życiem
w tych spodniach za dużych co spadają w kroku
chłopcy przecież a na szyjach łańcuchy to dopust
boży
jakich czasów człowiek dożył
a co potem założą na siebie no nie wiem
No cóż, mamy odpowiedź na to pytanie, ponieważ sami możemy zauważyć, że obecnie nastała moda na rurki, chustki na szyi, okulary „po dziadku” i śmiesznie przylegające koszulki. Z drugiej strony jestem ciekawa, jaka moda będzie za dziesięć lat. Pewnie jeszcze bardziej odbiegająca od mojej normy. Choć kto wie, czy chłopcy nie zamienią się w końcu w mężczyzn.
Kolejną prawdą zawartą w piosence jest „kupiłam pomidory, ale nasze, prawdziwe, ze smakiem„. Tak się składa, że niesamowicie rzadko udaje mi się kupić pomidory ze smakiem. Tym trudniej znaleźć je zimą. W porównaniu do tych własnych, z domowego ogródka, te sklepowe są zwyczajną wodą w otoczce pomidora.
No i oczywiście prośba, aby nie używać brzydkich słów. Bardzo ciekawie sformułowana. Z resztą najlepiej przekonać się samemu i zobaczyć cały występ tego kabaretu.
Pozdrawiam serdecznie, kaktusy zalotne;),
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
A propos pomidorów. Jestem członkiem Slow Food i stosuję się do zasad tego ruchu, czyli jem to co rośnie wokół mnie i w danym momencie. Co to znaczy? Jem sezonowo, a więc teraz nie pora na pomidory. Poczekam jeszcze trochę i kupię wspaniałe bawole serca lub malinówki u Pani Zielarki, u której kupuję zawsze zioła do mojego zielnika. Markety omijam i to się sprawdza. Oczywiście od sezonowości są odstępstwa, jak szpinak,(nie mrożóny, tylko krajowy z tuneli foliowych), który zrobiłem wczoraj, ale to dla Ani, naszej przyjaciółki, która pracuje od lat w Anglii i przyleciała na trzy dni w odwiedziny.A jeśli chodzi o Kabaret OTTO, to miałem okres również namiętnego słuchactwa, a ile razy przyjeżdżali do Poznania zawsze starałem się być na ich programie.
Sprawdziłam w Internecie pomidory bawole serce i okazało się, że moja mama od dwóch lat hoduje te same. Zimą nie jem pomidorów, bo nie ma w nich ani witamin ani smaku, więc nie ma po co, natomiast gdy tylko pojawiają się pomidory w moim ogródku, potrafię codziennie na śniadanie jeść bułkę z sałatą, pomidorem, szczypiorkiem i rzodkiewką. Oczywiście wszystko z własnego ogródka;)