Lubię porównywać rzeczy, które widzę do przedmiotów użytku codziennego.
Dziś, kiedy wracałam z PKP, niebo przypominało granatową bułeczkę z makiem. Jakieś ptaki postanowiły zrobić pokaz, mam nadzieję, że specjalnie dla mnie. W jednym momencie na tle nieba pojawiło się może dwieście czarnych kropek, które prawie zsynchronizowanym ruchem zaczęły zataczać ósemki. Piękny widok.
Myślę, że taki widok przegapiamy bardzo często. Po prostu tak skupiamy się na życiu, że nie mamy czasu się rozglądać. A przecież warto czasem pobujać w obłokach
Pozdrawiam,
zieonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…