Categories: Bez kategorii

Pomocna dłoń

Myślę, że po ciężkim dniu zasłużyłam sobie na chwilę przerwy. O 7.30 miałam dziś ćwiczenia z analizy matematycznej, później grafikę inżynierską i jeszcze technologie informacyjne do 17.00.

Jestem osobą, której odmawianie pomocy przychodzi z wielkim trudem. Z tego powodu pomogłam napisać (czyt. napisałam) program zaliczeniowy z TI pięciu osobom. Samo w sobie nie było to trudne, żmudną pracą było zastępowanie zmiennych w każdej wersji na nowe. Najgorsze przygody miałam z tym programem wczoraj i dzisiaj. Poza napisaniem programu, musiałam jeszcze go dość dokładnie wytłumaczyć każdej osobie z osobna. Tłumaczenie w kółko tego samego jest bardziej męczące niż cały dzień nauki.

No ale przynajmniej osoby, którym pomogłam są mi wdzięczne i zadowolone z zaliczonego zadania.

Uwielbiam się uczyć. Brzmi jak najgorsze kłamstwo? Wcale nim nie jest. Naukę czegokolwiek postrzegam jako doskonalenie siebie. Myślę, że dlatego do dziś pamiętam jeszcze z gimnazjum, że erytrocyty produkowane są w szpiku kostnym, albo dlaczego wybuchła Rewolucja Francuska. Zawsze martwiło mnie to, że nie musiałam się dużo uczyć, bo tak naprawdę radziłam sobie z wiedzą i umiejętnościami wyniesionymi z lekcji.

W końcu mam okazję „zakuwać” i wykorzystuję to jak tylko się da. No wiadomo, że umysł nie potrafi pracować cały dzień bez przerw, więc stosuję się do zasady, że co dwie godziny pół godzinki relaksu – akurat aby coś zjeść. Właśnie siedzę nad wielomianami z liczbami zespolonymi i trochę mi to nie idzie. Myślę, że wynika to z faktu, że parę godzin siedziałam dziś w dusznych salach komputerowych i wpatrywałam się w monitor.

W życiu nie kieruję się jednym mottem. Mam ich kilka. Motto dotyczące studiów to „Kto da rady, jak nie ja?„. Wydaje mi się, że spokojnie dam sobie rady. Po prostu czasem trzeba ruszyć to leniwe dupsko i zabrać się do nauki – nie jutro, nie za chwilę, ale dzisiaj i już (kolejne motto).

 

A czy Wy lubicie się uczyć? Dlaczego tak/nie?

 

Mam dla każdego z Was zadanie – podziękujcie osobie, która Wam ostatnio pomogła. Nawet nie wiecie, jak się ucieszy.

 

Pozdrawiam z przeciążonymi szarymi komórkami,

zielonamalpa

Zielona Małpa

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

11 miesięcy ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

1 rok ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

1 rok ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago